Przejdź do głównej treści

Grożą mu śmiercią. Haker stojący za aferą Manchesteru City stracił policyjną ochronę

Pinto obawia się o swoje życie.
Pinto obawia się o swoje życie.Thomas SAMSON / AFP / AFP / Profimedia

Portugalski haker Rui Pinto, którego wycieki dokumentów doprowadziły do wszczęcia śledztwa w sprawie Manchesteru City, straci policyjną ochronę. Założyciel platformy Football Leaks wyraził ogromne obawy o swoje życie i ostrzegł przed ryzykiem ataku na jego osobę. 37-letni mężczyzna musiał z powodu nieustannych gróźb śmierci opuścić dotychczasowe miejsce zamieszkania i ukryć się w nieznanym miejscu. O zaistniałą sytuację obwinia portugalskie władze.

Założyciel kontrowersyjnego projektu w minionych latach opublikował tysiące tajnych dokumentów finansowych i wiadomości e-mail dotyczących Citizens. W 2018 roku materiały te niemiecki magazyn Der Spiegel wykorzystał do ujawnienia obchodzenia zasad finansowego fair play. Angielski klub został niedawno uznany za winnego naruszenia przepisów w latach 2009-2018, choć natychmiast odwołał się od decyzji i nadal zdecydowanie odrzuca zarzuty.

Pinto dołączył do portugalskiego programu ochrony świadków w 2020 roku, gdy zgodził się na szeroko zakrojoną współpracę z tamtejszymi śledczymi. Jak twierdzi, zakończenie oficjalnej ochrony zaplanowane na 10 października naraziło go jednak na ogromne niebezpieczeństwo. "Decyzja o zakończeniu mojego udziału w programie doprowadziła mnie do sytuacji, w której moje życie jest bezpośrednio zagrożone" – napisał zagrożony haker w serwisie X.

Pinto od dawna uważa się za sygnalistę ujawniającego korupcję, jednak w przeszłości został w Portugalii skazany za nielegalny dostęp do danych i próbę szantażu. Podczas procesów sądowych musiał nosić kamizelkę kuloodporną ze względu na wysokie zagrożenie dla jego bezpieczeństwa. W tym roku w kolejnym procesie został uniewinniony od ponad 200 zarzutów nieuprawnionego włamywania się do skrzynek e-mailowych organizacji sportowych.

Oprócz afery Manchesteru City zaatakował również Gianniego Infantino, szefa FIFA. Oskarżył go o zawieranie tajnych porozumień, które miały pomóc wielkim klubom uniknąć surowych kar za naruszanie zasad finansowych. "Infantino stał się rakiem całego futbolu. W przyszłości nie powinno być dla niego w nim w ogóle miejsca" – stwierdził jego zdecydowany krytyk.

Prawnicy Pinto stanowczo ostrzegli, że zakończenie ochrony następuje w najgorszym możliwym momencie, gdy kilka postępowań sądowych nadal trwa. Ich zdaniem w związku z toczącą się sprawą ryzyko zemsty jest ogromne. Doświadczony haker uruchomił więc zbiórkę na własne przetrwanie i ochronę, ponieważ – jak twierdzi – instytucje państwowe zawiodły w zapewnieniu mu podstawowego bezpieczeństwa.

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen