Oto pełna treść oświadczenia:
"Jestem częścią tego klubu od 18 lat. Miałem przywilej być u waszego boku na Etihad, Wembley i w Stambule. Ten klub jest dla mnie ważny, a wy wielokrotnie pokazywaliście mi i mówiliście, jak ważny jest dla was Manchester City. Właśnie dlatego piszę do was dzisiaj.
Po piątkowych doniesieniach wielu z was spędziło zapewne noc, odpowiadając na pytania i wiadomości od przyjaciół, rodziny oraz współpracowników. Ja również. Oto, co powiedziałem swojej rodzinie: postępowanie Premier League ma jeszcze przed sobą długą drogę, a nasza pewność i determinacja, by udowodnić niewinność klubu, pozostają równie silne jak na początku.
Jest tak wiele rzeczy, którymi chciałbym się z wami podzielić, aby pomóc wam zrozumieć, dlaczego jesteśmy tak pewni swojego stanowiska. Jednak ścisła poufność postępowania sądowego oraz nasza determinacja, by jej przestrzegać, oznaczają, że w tej chwili nie mogę tego zrobić. Nawet ten list został poddany kilku kontrolom prawnym, aby upewnić się, że spełnia wszystkie wymogi.
Proszę, przeczytajcie uważnie oświadczenie, które opublikowaliśmy w piątek, oraz oświadczenie wydane przez nas w lutym 2023 roku. Każde słowo jest ważne i prawdziwe.
Choć niektórzy pospieszyli z wyciąganiem własnych wniosków, a wokół nas panuje ogromne zamieszanie, nic się nie zmieniło. W przeszłości wspólnie stawialiśmy czoła wyzwaniom i wychodziliśmy z nich zwycięsko. Wciąż jest wielu ludzi, którzy chcą osłabić impet naszego klubu. Nie damy im takiej możliwości.
Po tej przerwie reprezentacyjnej czekają nas ekscytujące chwile. Za dwa tygodnie pojedziemy na Anfield, a następnie podejmiemy Paris Saint-Germain w Lidze Mistrzów, wracając na Etihad Stadium. To momenty, które dają nam okazję do celebrowania siły rodziny Manchesteru City.
Dziękuję wam, jak zawsze, za nieustające wsparcie".
