Manchester City uznano za winny 114 z 115 zarzutów przedstawionych przez Premier League. Stało się to ponad trzy lata po rozpoczęciu śledztwa.
Sprawa jest pokłosiem oskarżeń Premier League, która zarzuciła klubowi nieprzekazywanie dokładnych informacji finansowych i szczegółów dotyczących wypłat dla zawodników oraz trenerów. City miało również naruszyć przepisy UEFA dotyczące finansowego fair play (FFP), a także własne regulacje ligi w zakresie rentowności i stabilności (PSR).
Zarzuty dotyczą okresu od sezonu 2009/10 do 2017/18. W ramach kary Premier League może zdecydować o odebraniu City wszystkich zdobytych tytułów i przyznaniu ich zespołowi, który zajął drugie miejsce.
Rio Ferdinand jako pierwszy publicznie opowiedział się za taką karą, pisząc na platformie X o sezonie 2011/12. "Dołożę do gabloty kolejny medal Premier League” – napisał.
Rio Ferdinand był częścią zespołu United, który walczył o 20. tytuł mistrzowski. W ostatnim meczu sezonu, po golu Sergio Aguero w 93. minucie spotkania z QPR, City zostało mistrzem. Ponieważ United zakończyło sezon na drugim miejscu, tytuł może zostać przyznany Czerwonym Diabłom.
Nie ma jednak żadnego przepisu, który stanowiłby, że w przypadku uznania City za winne tytuł z sezonu 2011/12 automatycznie trafi do Manchesteru United. To tylko jedna z możliwości.
Manchester City nadal zaprzecza oskarżeniom. Ciekawie będzie zobaczyć, jaka kara spotka klub, jeśli w najbliższych miesiącach Premier League zdecyduje się nałożyć na niego surowe sankcje.
