Klub z Premier League uważa, że jest w uprzywilejowanej pozycji, by pozyskać jednego z najzdolniejszych młodych pomocników w Europie, którym interesują się także Arsenal, Liverpool, Manchester United, Real Madryt oraz Paris Saint-Germain. Według źródeł negocjacje dotyczące transferu definitywnego wciąż trwają.
Jednym z kluczowych punktów rozmów jest to, że City nie chce wypożyczać Bouaddiego z powrotem do Lille na sezon 2026/27. Nowy trener Maresca chciałby mieć nastolatka do dyspozycji od razu, a City uważa, że jest on gotowy, by od początku wnieść wkład do pierwszego zespołu.
Ten punkt jest częścią trwających negocjacji między klubami, a według źródeł Bouaddi jest entuzjastycznie nastawiony do perspektywy dołączenia do City bez konieczności spędzania kolejnego roku na wypożyczeniu.
Marokański pomocnik uważa, że Etihad Stadium to idealne miejsce do rozwoju, o ile oba kluby dojdą do porozumienia w sprawie warunków finansowych.
Lille jednak nie musi sprzedawać zawodnika za niską kwotę. Francuski klub wycenia Bouaddiego na około 80 milionów funtów, co odzwierciedla zarówno jego ogromny potencjał, jak i rynek transferowy, na którym tego lata doszło już do kilku spektakularnych transakcji – w tym transferu Elliota Andersona do City za 116 milionów funtów.
City obserwowało Bouaddiego przez całe okno transferowe i traktuje go jako inwestycję długoterminową, niezależnie od tego, co stanie się z Rodrim, który wciąż wzbudza zainteresowanie Realu Madryt.
Podziw klubu dla Bouaddiego nie zależy od żadnego odejścia. Nawet jeśli Rodri zostanie w Manchesterze, City uważa, że nastolatek ma talent, by stać się ważną częścią przyszłości zespołu.
City monitoruje także sytuację pomocnika Chelsea Enzo Fernandeza, który pozostaje jednym z głównych celów Mareski na środku pola. Ten transfer jest jednak uznawany za znacznie bardziej skomplikowany, ponieważ Chelsea wciąż analizuje przyszłość reprezentanta Argentyny.
