Crystal Palace zajmuje 14. miejsce w tabeli Premier League i ma zaledwie dwa punkty przewagi nad strefą spadkową. W klubie rośnie obawa, że zespół może zostać wciągnięty do walki o utrzymanie, jeśli problemy za kadencji Sage'a nie zostaną szybko rozwiązane.
Styl porażki z Brighton spotęgował krytykę, ale nie był to odosobniony problem. Nawet dwa ligowe zwycięstwa Palace nad Fulham i Nottingham Forest nie dały pełnego przekonania, a forma defensywy stała się poważnym powodem do niepokoju.

Palace straciło dotąd w Premier League 17 bramek, więcej niż jakikolwiek inny zespół. Sage ma więc przed sobą mnóstwo pracy, aby odbudować pewność siebie drużyny, która nie potrafi znaleźć regularności. Źródła wskazują, że Palace jeszcze nie sięga po nowego trenera, lecz pozycja szkoleniowca jest coraz uważniej analizowana.
W klubie panuje świadomość, że same wyniki niekoniecznie wystarczą, jeśli kolejne występy nadal będą rodzić pytania o organizację gry i odporność zespołu. Najbliższe trzy mecze mogą mieć szczególne znaczenie.
Palace zmierzy się z Besiktasem w Lidze Europy, a następnie wróci do rywalizacji w Premier League, podejmując Newcastle. Na myślenie władz klubu wpłyną zarówno wyniki, jak i styl tych występów. Później Palace zmierzy się z Fulham w Carabao Cup.
Presja rośnie, a źródła podają, że decyzja może zapaść szybko, jeśli Palace nie pokaże oznak poprawy. Władze klubu chcą zobaczyć większą determinację i dowody na to, że Sage potrafi odwrócić sytuację, zamiast pozwolić, by problemy zespołu się pogłębiały.
Strefa spadkowa znajduje się zaledwie dwa punkty za plecami Palace. Dlatego klub nie pozwoli, by sytuacja wymknęła się spod kontroli. Sage wciąż ma czas, aby ustabilizować zespół, lecz upokorzenie w meczu z Brighton znacznie podniosło stawkę.
Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach
Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

