Vlahović przeszedł w styczniu 2022 roku za około 82 miliony euro z Fiorentiny do Juventusu. Tam był zdecydowanie najlepiej opłacanym piłkarzem, podobno zarabiał około 22 miliony euro rocznie. Łącznie czteroipółletni pobyt serbskiego napastnika w Turynie kosztował klub około 182 miliony euro, a latem odszedł jako wolny zawodnik.
Teraz Vlahović znalazł nowe miejsce do gry. Porozumiał się w sprawie trzyletniego kontraktu z Besiktasem, a w środę ma udać się do Turcji, gdzie przejdzie badania medyczne i następnie podpisze umowę.
W minionym sezonie rosły snajper miał problemy z kontuzjami, przez które spędził aż 133 dni na leczeniu. Zdołał więc wystąpić tylko w 19 meczach Serie A, w których strzelił siedem goli. Kolejne trzy bramki dołożył podczas czterech występów w Lidze Mistrzów.
Władze Besiktasu tego lata przeprowadziły już siedem transferów – najdroższym wzmocnieniem jest za 30 milionów euro Orkun Kokcu, który w poprzednim sezonie był wypożyczony z Benfiki. Z Arsenalu za 18 milionów euro przyszedł Leandro Trossard. W nowym sezonie Czarnobiali mogą więc stworzyć ofensywne trio Trossard – Vlahović – Cerny.
Besiktas jest rywalem Hradca Kralove w trzeciej rundzie eliminacyjnej Ligi Europy. Po wyjazdowym zwycięstwie 1:0 na stadionie Malsovicka Arena tureckiej drużynie pozostaje potwierdzić przed własnymi kibicami rolę faworyta. W Turcji spekuluje się, że Trossard może zaliczyć pierwsze minuty w nowym klubie właśnie przeciwko czeskiemu zespołowi, natomiast na debiut Vlahovicia będzie jeszcze za wcześnie.
W czołowych ligach europejskich, a także w najwyższej klasie rozgrywkowej w Polsce, trwa letnie okno transferowe. W stale aktualizowanym trackerze można śledzić informacje o sfinalizowanych i planowanych transferach, a także spekulacje i nowości dotyczące kontraktów zawodników.
