Dybala przyznaje, że nie wie, gdzie zagra w nowym sezonie. "Zobaczymy, co się wydarzy"

Paulo Dybala, napastnik Romy
Paulo Dybala, napastnik RomyREUTERS/Guglielmo Mangiapane

Argentyńczyk jest na wakacjach i musi zdecydować o swojej przyszłości. Najbardziej prawdopodobne jest przedłużenie kontraktu z Romą, w przeciwnym razie będzie musiał znaleźć inne rozwiązanie, ale trudno oczekiwać, by wrócił do ojczyzny na warunkach, które by mu odpowiadały.

Paulo Dybala, obecnie przebywający na urlopie w Argentynie, bo nie został powołany na mundial, wypowiada się niepewnie o swojej przyszłości: "Zobaczymy, co się wydarzy, do końca miesiąca jestem graczem Romy".

Były zawodnik Juventusu chciałby zostać w stolicy Włoch, ale do tej pory nie odbyło się żadne spotkanie jego przedstawiciela z klubem w sprawie nowego kontraktu.

Bezpośrednio z Córdoby Argentyńczyk udzielił kilku wypowiedzi dla ESPN. "Przedłużenie umowy z Romą? Na ten moment każda drużyna jest opcją, nawet Instituto, żeby nikt się nie obraził” – uśmiecha się Dybala.

Następnie dodaje, podkreślając szacunek do kontraktu z Romą: "Z szacunku do klubu nie będę mówił o swojej przyszłości”

"Wszystko się może zdarzyć. W piłce nożnej nigdy nic nie wiadomo. Wiele razy myślałem, że coś się wydarzy, a ostatecznie stało się zupełnie inaczej. Boca Juniors? To jedna z opcji, zobaczymy, tak jak są też inne. Jednak jeszcze nie podjąłem decyzji” – dodał.

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen