Jagiellonia w czwartkowy wieczór zremisowała w Szkocji 1:1. Przed tygodniem wygrała u siebie 2:1.
"To był bardzo wymagający przeciwnik, więc tym bardziej się cieszymy, że awansowaliśmy dalej, bo to dla nas naprawdę duża sprawa" - mówił Siemieniec na pomeczowej konferencji prasowej w Glasgow.
Odnosząc się do przebiegu meczu na Ibrox Stadium mówił, że plan był taki, by nie dać się zdominować gospodarzom i próbować grać na swój sposób. Ocenił, że do rzutu karnego i gola dla Rangers FC jego zespół nieźle się prezentował i stworzył sobie sytuacje bramkowe.
"Zabrakło gola, bo z tych sytuacji, które mieliśmy, powinniśmy strzelić przynajmniej jednego i otworzyć wynik" - mówił Siemieniec. Powiedział też, że po objęciu prowadzenia przez szkocki zespół, w jego drużynie nie było widać wiary w sukces, jaką widział na początku meczu.
"Jakby ta bramka trochę wprowadziła w nas jakieś wątpliwości albo spowodowała, że przestaliśmy wierzyć, że możemy tutaj osiągnąć nasz cel" - powiedział dodając, że kluczowe było doprowadzenie w przerwie do zmiany takiego nastawienia jego piłkarzy.
Ocenił, że druga połowa była w wykonaniu Jagiellonii bardzo dobra. "Do bramki na 1:1 mieliśmy bardzo dużo kontroli, dyscypliny z piłką, mieliśmy więcej posiadania, proaktywności jeśli chodzi o ofensywę. To nas nagrodziło strzelonym golem" - dodał.
Mówił, że po doprowadzeniu do remisu scenariusz meczu się zmienił, bo szkocki zespół znalazł się pod dużą presją, z którą musiał się mierzyć; przyznał, iż były też w końcówce dwie sytuacje, w których Jagiellonia miała dużo szczęścia.
"Ale miałem takie poczucie z boku jako trener, że mamy kontrolę nad tym spotkaniem i jest duża szansa na to, że taki wynik dowieziemy do końca" - powiedział Siemieniec.
Gratulował swoim piłkarzom. Jak mówił, przeszli do historii klubu. "Z perspektywy Jagiellonii Białystok to, co się wydarzyło jest fantastyczne, trzeci rok z rzędu mamy fazę ligową europejskich pucharów a stoimy przed fantastyczną okazją, żeby zagrać w play-off o Ligę Europy" - dodał.
W decydującej rundzie eliminacji LE przeciwnikiem Jagiellonii będzie gruzińska Iberia 1999 Tbilisi. Nawet w przypadku przegranej w tym dwumeczu białostocki zespół na już zagwarantowany udział w fazie zasadniczej Ligi Konferencji, w której grał w dwóch poprzednich sezonach.
