W pierwszym meczu w Częstochowie nie padły bramki, więc Raków w rewanżu musiał dążyć do zwycięstwa. Jedynego gola pod koniec pierwszej połowy strzelił grecki obrońca Stratos Swarnas. Spotkanie rozegrano na sztucznej murawie, która często jest utrudnieniem dla rywali Hammarby.
"To był bardzo wymagający mecz na niezwykle trudnym terenie. Mało zespołów jest w stanie wywieźć stąd punkty. Cały zespół zagrał konsekwentnie. To bardzo ważne zwycięstwo pod kątem budowania drużyny i wiary w to, co robimy. Najważniejsze, że przechodzimy do kolejnej rundy" - podkreślił trener na konferencji prasowej.
Kroczek w 2025 roku przez kilka miesięcy był w sztabie ówczesnego trenera Rakowa Marka Papszuna i doświadczył, czym jest gra w europejskich pucharach.
"Margines błędu był minimalny ze względu na jakość przeciwnika. Cieszę się, że było widać po nas doświadczenie. Jako trener nie mam go dużo, ale sporo dała mi gra w Europie w zeszłym sezonie. Byliśmy bardzo skutecznym zespołem. W wielu momentach zagraliśmy pragmatycznie i konsekwentnie. To przyniosło nam awans" - ocenił Kroczek.
Rywalem Rakowa w kolejnej rundzie będzie Hajduk Split, który wyeliminował Żalgiris Wilno. Pierwszy mecz w Chorwacji odbędzie się 20 sierpnia, a rewanż w Częstochowie - 27 sierpnia.
