Czwarty zespół ligi ASOBAL początkowo narzucił własne warunki. Zawodnicy Wybrzeża razili nieskutecznością i popełniali proste błędy w defensywie. Przewaga gości w tym okresie momentami dochodziła do czterech trafień. Gol kontaktowy padł po indywidualnej akcji Jakuba Będzikowskiego (9:10). Do remisu doprowadził z rzutu karnego czeski rozgrywający gospodarzy Lukas Morkovsky. Na przerwę goście schodzili z minimalną zaliczką po bramce Galana Arany.
Podopieczni byłego selekcjonera kadry Patryka Rombla drugą połowę rozpoczęli od czterech bramek z rzędu. Między słupkami dobrze spisywał się Kornel Poźniak. Hiszpańska drużyna jeszcze przed upływem trzeciego kwadransa zniwelowała straty, a nawet chwilowo objęła prowadzenie po rzucie Alvaro Ramosa.
W finałowych minutach zespoły zdobywały bramki na przemian. Dwa ważne gole dla Wybrzeża zdobył rumuński prawy rozgrywający Ionut Stanescu. Po przerwie na żądanie Gdańszczanie wycofali bramkarza kosztem siódmego zawodnika z pola. Ryzyko się opłaciło, a do kolejnego remisu (27:27) doprowadził skrzydłowy Mikołaj Czapliński. W nerwowej końcówce ten sam zawodnik nie wykorzystał okazji do zmiany wyniku. Piłkę w ostatniej akcji mieli przyjezdni, ale nie zdołali oddać rzutu na bramkę. Wybrzeże zachowało miano niepokonanej drużyny w rozgrywkach.
W tabeli po trzech kolejkach prowadzi Gummersbach przed Wybrzeżem, które zgromadziły po 4 punkty. Trzecia jest Dicorpebal - 3, a czwarty Eurofarm - 1 pkt.
W kolejnym spotkaniu LE Wybrzeże 17 listopada na wyjeździe ponownie zmierzy się z zespołem Dicorpebal Logrono La Rioja.
