Przejdź do głównej treści

Zwycięstwo i spory krok w kierunku awansu. Orlen Wisła pokonała Vardar na wyjeździe

Zwycięstwo i spory krok w kierunku do awansu. Orlen Wisła pokonała Vardar na wyjeździe
Zwycięstwo i spory krok w kierunku do awansu. Orlen Wisła pokonała Vardar na wyjeździePhoto by JULIEN KAMMERER / JULIEN KAMMERER / DPPI VIA AFP

Piłkarze ręczni Orlen Wisły zdobyli komplet punktów w wyjazdowym meczu 3. kolejki fazy grupowej Ligi Mistrzów, pokonując HC Vardar Skopje 32:26 (15:13). Płocczanie zdobyli pierwszą bramkę spotkania w 2. minucie, nie oddali prowadzenia do końca i zrobili spory krok do awansu do fazy zasadniczej.

W 3. kolejce rozgrywek Ligi Mistrzów Vardar, który nie zdobył jeszcze punktu, przegrywając dwa mecze, zmierzył się z wicemistrzem Polski Orlen Wisłą. Płocczanie mieli już na koncie wygrany pojedynek z MT Melsungen.

Mistrz Macedonii po długiej przerwie wrócił do elity. W poprzednim sezonie walczył w Lidze Europejskiej, gdzie w ćwierćfinale został wyeliminowany przez Montpellier. Teraz jego celem jest awans do fazy zasadniczej LM.

"Nafciarze" także walczą o awans i przed wyjazdem zapewniali, że chcą wywieźć z Macedonii Północnej komplet punktów.

Na trybunach hali w Skopje zasiadł komplet, niemal 6 tysięcy żywiołowo dopingujących widzów, ale to nie przeszkodziło przyjezdnym, by świetnie rozpocząć pojedynek. Dzięki obronom Miljana Vujovicia w 5. minucie Orlen Wisła prowadziła 3:0, a w 8. na tablicy był wynik 2:6 i trener Ivan Cupić poprosił o przerwę w grze. Po powrocie na parkiet, gospodarze stracili siódmego gola.

Po dziesięciu minutach gry Vardar złapał swój rytm i powoli odrabiał straty. Z wyniku 3:8 w 11. min, chwilę później zrobiło się 5:8. Szybko jednak do gry wrócili Płocczanie i w 14. minucie, po dwóch "siódemkach" Frederika Bjerre i golu Oriola Reya, Orlen Wisła podwyższyła prowadzenie do sześciu goli (5:11).

Nie byłoby tego wyniku, gdyby nie dobra postawa Miljana Vujovicia w bramce i skuteczność Sergieja Kosorotowa, który w pierwszych 20 minutach cztery razy trafiał do bramki Vardaru i nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Tyle samo goli na koncie miał Bjerre.

W 27. minucie gospodarze zmniejszyli różnicę z sześciu do dwóch goli. Na tablicy był wynik 12:14, a gra Płocczan stawała się coraz mniej płynna. Na przerwę piłkarze schodzili przy wyniku 13:15.

Drugą odsłonę ponownie świetnie rozpoczęli Płocczanie, którzy w 36. min prowadzili już 19:14, ale gospodarze odrabiali straty. W 37. na tablicy był wynik 16:19, ale w 40. Orlen Wisła prowadziła już 21:16 i trener Cupić zaprosił swoich podopiecznych na minutę rozmowy.

Po rzucie Leona Ljevara po raz kolejny ręce w geście radości podniósł Vujovic, a dzięki jego interwencjom, po trzech kwadransach gry, Orlen Wisła nadal prowadziła 5-bramkami (24:19), a chwilę później, różnicę podwyższyła do sześciu goli (25:19).

Przy wyniku na tablicy 19:26 szkoleniowiec gospodarzy poprosił o ostatnią minutową przerwę w meczu, ale to goście podwyższyli wynik do 19:27 i wiadomo było, że Vardar już nie zdoła odwrócić losów spotkania.

Gospodarze jednak nie rezygnowali i odrabiali straty. W 50. minucie przy stanie 20:27, coś się zacięło w płockiej drużynie, na dodatek przez ponad 60 sekund, grała ona podwójnie osłabiona i zrobiło się 23:27. Ostatecznie Orlen Wisła wygrała na gorącym terenie sześcioma bramkami i zrobiła spory krok do awansu do fazy zasadniczej

W 4. kolejce fazy grupowej Płocczanie zagrają z MT Melsungen przed własną publicznością 14 października. Początek o godz. 20.45. 

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen