Xavier Sabate: potrzebne wsparcie, żeby zadziałała nasza magia

Xavier Sabate: potrzebne wsparcie, żeby zadziałała nasza magia
Xavier Sabate: potrzebne wsparcie, żeby zadziałała nasza magiaPSNEWZ / Sipa Press / Profimedia

Trener Orlen Wisły Płock apeluje do kibiców o wsparcie przez całe 60 minut rewanżowego meczu 1/8 finału Ligi Mistrzów piłkarzy ręcznych, w którym płocka drużyna podejmować będzie Sporting Lizbona. Gospodarze mają do odrobienia cztery bramki. "Będzie ciężko, ale damy radę" – zapewnia Xavier Sabate.

Orlen Wisła, to trzecia drużyna fazy grupowej grupy B, Sporting zakończył rozgrywki na szóstym miejscu. Zgodnie z drabinką rozgrywek, obie drużyny zmierzyły się w Lizbonie w pierwszym meczu 1/8 finału. Był to chyba najsłabszy pojedynek Orlen Wisły, wyłączając dwa mecze z Barceloną, w tej edycji Ligi Mistrzów.

W 40. minucie gry Sporting prowadził już 25:15 i sprawa awansu do ćwierćfinału zdawała się rozstrzygnięta. W końcówce piłkarze z Płocka zagrali jednak ambitnie i dzięki dobrej postawie bramkarza Torbjorna Bergeruda oraz skutecznym akcjom Michała Daszka i Przemysława Krajewskiego zniwelowali straty do czterech bramek.

Czwartkowy pojedynek rewanżowy w Płocku rozstrzygnie, który z zespołów awansuje do ćwierćfinału, gdzie już czeka druga ekipa grupy B – mistrz Danii Aalborg.

Trener Sabate jest optymistą, co potwierdził, zapowiadając rewanżowe spotkanie. "Wiemy, że będzie ciężko, ale damy radę. Gramy u siebie, przed naszymi kibicami i potrzebujemy ich wsparcia przez pełne 60 minut, żeby móc zdziałać naszą magię".

Do pełnej sprawności wraca obrotowy Orlen Wisły Dawid Dawydzik. W Lizbonie zagrał krótko, ale w meczu rewanżowym powinien dostać więcej czasu na parkiecie. "Rewanżowy mecz zapowiada się jak prawdziwa bitwa o wszystko. Po pierwszym spotkaniu pozostaje spory niedosyt i sportowa złość, szczególnie po bardzo słabej pierwszej połowie" – podsumował Sabate pierwszy pojedynek.

I tak jak wszyscy sympatycy płockiej drużyny, widzi w niej wielki potencjał. "Wiemy, że jesteśmy drużyną, która potrafi wyciągać wnioski i reagować w najważniejszych momentach. Teraz gramy w domu. To będzie zupełnie inny mecz, bo własna hala to nasza twierdza. Z pomocą naszych kibiców możemy odwrócić losy tej rywalizacji, ale do tego potrzebujemy jednego – pełnych trybun i głośnego dopingu od pierwszej do ostatniej minuty. Każdy wie, jak wielką siłę daje atmosfera w Orlen Arenie. Gdy hala żyje, a kibice niosą drużynę, wszystko staje się możliwe" – powiedział, zapraszając kibiców.

Mecz rewanżowy 1/8 finału Ligi Mistrzów Orlen Wisła – Sporting Lizbona odbędzie się 9 kwietnia, początek o godz. 18.45.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen