Australia - Brazylia 2:4
W piątek seria Australii bez zwycięstwa wydłużyła się do czterech spotkań z rzędu. Teraz reprezentanci tego kraju jeszcze ją przedłużyli. Kadra Socceroos wystąpiła w ostatnim meczu u siebie przed styczniowym Pucharem Azji.
Ancelotti przystępował do spotkania ze świadomością, że po pierwszych 18 meczach na ławce Brazylii ma na koncie 10 zwycięstw, cztery remisy i porażki. Przed pierwszym gwizdkiem było jasne, że reprezentacja Selecao w każdym z ostatnich czterech spotkań traciła pierwszego gola i ani razu nie zachowała czystego konta.
Tym razem to Brazylijczycy jako pierwsi wpisali się na listę strzelców. Wynik już w trzeciej minucie otworzył obrońca Vanderson. Gospodarze zdołali jednak odwrócić losy spotkania i w 33. minucie prowadzili 2:1. Tuż przed przerwą z rzutu karnego wyrównał będący w dobrej formie kapitan Raphinha. W drugiej połowie na listę strzelców wpisywali się już tylko goście. Triumf faworytowi zapewnili Bruno Guimaraes i Vinicius Junior.
Otrzymuj wszystkie wiadomości o ulubionych drużynach i piłkarzach
Transfery, newsy, wywiady: Włącz powiadomienia dla artykułów o Twoich ulubionych zawodnikach i drużynach.

