Pierwszy set z małymi tylko problemami dla Sabalenki
Sabalenka (1. WTA) do tej pory nie straciła w turnieju jeszcze seta i w dobrej formie przystępowała do ćwierćfinału z Dianą Sznajder (23. WTA) po świetnym meczu i zwycięstwie z Naomi Osaką.
Sznajder w poprzedniej rundzie stoczyła trzysetowy bój z Madison Keys, ale w ostatniej partii rozbiła Amerykankę 6:0.
Na początku meczu lepiej wyglądała liderka rankingu WTA. Dwukrotnie szybko przełamała rywalkę i prowadziła 5:1. Wydawało się, że pewnie zamknie partię, bo miała dwie piłki setowe przy swoim podaniu, ale Sznajder zdołała jeszcze przedłużyć grę i ostatecznie przegrała 3:6.
Czytaj także: Niewiarygodne! Chwalińska wciąż zachwyca w Paryżu, pokonała Kalinską i jest w półfinale RG
Wielki powrót Sznajder ze stanu 3:5 w drugim secie
W drugim secie sytuacja się niemal powtórzyła, z tym że z gorszym skutkiem dla najwyżej rozstawionej. Dwa szybkie przełamania dały Sabalence prowadzenie 4:1 i wyglądało na to, że zaraz spotkanie się zakończy. Białorusinka popełnił podwójny błąd przy break poincie, a za moment sama nie wykorzystała takiej okazji, co dało wynik 4:3.
Sznajder w ósmym gemie miała trzy break pointy z rzędu, żadnego z nich nie wykorzystała. Zyskała jeszcze jedną okazję, ale Aryna wybroniła się dobrym serwisem i zamknęła gema na 5:3. Rosjanka utrzymała podanie i Białorusinka serwowała po wygranie meczu.
Po autowym uderzeniu Sznajder było 30-15, Aryna miała prostą do wykończenia akcję na poprawienie wyniku, ale popełniła prosty błąd i za moment po jej uderzeniu w siatkę pojawił się break point, którego Diana wykorzystała po znakomitej akcji. Niespodziewanie dwa kolejne gemy wygrała Rosjanka i to ona, mimo tego, że przegrywała 1:4, wygrała seta 7:5.
Sznajder rozbiła Sabalenkę do zera! Wygrała dziesięć gemów z rzędu
Sznajder poszła za ciosem, pewnie utrzymała serwis i prowadziła 1:0. Sabalenka miała już 40-15 przy podaniu, ale po kapitalnym uderzeniu Diany był break point. Łącznie wykorzystała czwartą okazję i przełamała Białorusinkę. Rosjanka nie miała zamiaru się zatrzymywać, a Diana robiła swoje. Wygrała osiem gemów z rzędu od stanu 3:5 w drugim secie i prowadziła 4:0.
Sabalenka nie potrafiła złapać rytmu, a rywalka dobrze z tego korzystała. Po kolejnym błędzie Białorusinki miała 40-30, a za moment prowadziła już 5:0! Białorusinka nie zdołała się pozbierać. Obroniła dwie piłki meczowe, ale przy trzeciej uderzyła w siatkę i przegrała dziesiątego gema z rzędu, a co za tym idzie cały mecz 6:3; 5:7; 0:6.
Rywalką Diany Sznajder w półfinale będzie rewelacja turnieju – Maja Chwalińska, która w dwóch setach pokonała Annę Kalinską i jako tenisistka z drugiej setki i kwalifikantka dotarła do najlepszej czwórki. Dla Rosjanki, podobnie jak dla Polki, będzie to pierwszy wielkoszlemowy półfinał.
