Przejdź do głównej treści

Semeniuk po meczu z Niemcami: Całe spotkanie było pod naszą kontrolą

Semeniuk po meczu z Niemcami: Całe spotkanie było pod naszą kontrolą
Semeniuk po meczu z Niemcami: Całe spotkanie było pod naszą kontroląDarek Delmanowicz / PAP

Polscy siatkarze pokonali w ćwierćfinale mistrzostw Europy Niemców 3:0 i nie pozwolili im na tak spektakularny powrót z wyniku 0:2, jak w ich wcześniejszym meczu z Bułgarią. Przyjmujący Kamil Semeniuk ocenił to krótko: "nie z nimi takie numery”.

Biało-czerwoni gładko wygrali dwa pierwsze sety ćwierćfinału z Niemcami, natomiast w trzeciej partii rywale, niemający już nic do stracenia, podobnie jak w meczu z Bułgarią weszli na wyższy poziom, chcąc odwrócić losy spotkania. Tego, co udało im się w 1/8 finału, nie zdołali powtórzyć w kolejnej rundzie.

"Mecz pod naszą kontrolą, w trzecim secie od początku nie weszliśmy może tak agresywnie, jak w tych pierwszych partiach, i daliśmy troszeczkę pole do popisu reprezentacji Niemiec. Widać było, że oni poczuli, iż mogą powtórzyć historię z meczu z Bułgarią, ale nie z nami takie numery. Bardziej się skoncentrowaliśmy, zaczęliśmy lepiej bronić, lepiej "strzelać” z zagrywki i najpierw ich dogoniliśmy, później wyprzedziliśmy, zrobiliśmy sobie kilkupunktową przewagę, którą już dowieźliśmy do końca" – analizował Semeniuk.

Po ponad dwóch tygodniach w Sofii, Polacy na walkę w strefie medalowej przenoszą się do Mediolanu. Po zakończonym ćwierćfinale podopieczni trenera Nikoli Grbicia nie ukrywali zadowolenia ze zmiany otoczenia i nowych bodźców.

"Ta rutyna była już dość długa, bo jak koledzy wyliczyli to 17 dni, więc sporo czasu tutaj spędziliśmy. Fajnie będzie zmienić lokalizację, ale myślę, że nikt z nas nie narzeka na warunki, jakie tutaj panowały. Naprawdę bardzo fajnie i przyjemnie spędziliśmy tutaj czas, fajnie nam się grało, nie mamy co narzekać na wyżywienie i generalnie organizację, bo nie było jakichś spektakularnych wpadek, jeżeli chodzi o organizatorów" – ocenił przyjmujący.

"Zobaczymy jak będzie we Włoszech, na pewno będzie fantastyczna atmosfera, bo tu już ścisła grupa walcząca o bilet do Los Angeles. Czekamy, szybki transport, trening i w piątek gramy" - dodał.

Zawodnik włoskiego klubu Sir Sicoma Monini Perugia podkreślił, że najlepiej z pobytu w Bułgarii zapamięta atmosferę w zespole.

"Naprawdę daliśmy radę atmosferą, bo przez 17 dni mogło się dać we znaki lekkie znużenie i powtarzalność każdego dnia, żarty mogły zacząć nas troszeczkę irytować, ale daliśmy radę i fajnie, że wytrwaliśmy w dobrej atmosferze. Teraz się przeprowadzamy do Włoch, tam będzie troszeczkę lepsza pogoda niż na koniec w Bułgarii, zatem same pozytywy" – zaznaczył Semeniuk.

Polacy na półfinałowego rywala muszą poczekać do środy, bowiem tego dnia w Turynie Słowenia zagra z Belgią. Półfinały zaplanowano w Mediolanie na piątek, a mecze o medale - na sobotę.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen