Projekt Warszawa w półfinale siatkarskiej Ligi Mistrzów po świetnym wejściu w rewanż

Zaktualizowany
Projekt Warszawa w półfinale siatkarskiej Ligi Mistrzów po świetnym wejściu w rewanż
Projekt Warszawa w półfinale siatkarskiej Ligi Mistrzów po świetnym wejściu w rewanżBartlomiej Wisniewski / Alamy / Profimedia

Wystarczyły dwa sety meczu rewanżowego z Bogdanką LUK Lublin, by siatkarze Projektu Warszawa świętowali awans do półfinału Ligi Mistrzów. Ostatecznie LUK zwyciężył w tie-breaku, tyle że wygrana była jedynie formą honorowego pożegnania z turniejem.

Po wygranej 3:1 na Torwarze przed tygodniem, siaktarze Projektu Warszawa w Lublinie musieli już tylko wygrać dwa sety, by przypieczętować awans do półfinału Ligi Mistrzów.

Sprawdź szczegóły meczu Bogdanka LUK Lublin - PGE Projekt Warszawa

Niezły start Lublina i szybkie kłopoty

Mecz zaczął się znacznie lepiej dla gospodarzy, ale pierwsze punkty przewagi szybko okazały się niewystarczające – po czapie Bednorza było 9:8 dla Projektu i gospodarze poprosili o czas. A gdy ten sam zawodnik posłał asa na 14:12, Stephane Antiga ponownie przerwał grę. Blok Warszawy działał, atak i przyjęcie też rosły z punktu na punkt.

Po autowym ataku Henno było już 19:15, jeszcze kiwka na siatce, potem as Kevina Tillie i zrobiło się 21:15. Nadspodziewanie szybko set zaczął się wymykać gospodarzom, których udane ataki Leona i McCarthy’ego utrzymywały w grze. Niestety, Henno zepsutą zagrywką przybliżył Projekt do zwycięstwa. Atak Jurija Semeniuka oznaczał setbola i mimo odrobienia części strat Tillie przypieczętował seta.

Drugi set dał awans Projektowi

Cała presja spadła na gospodarzy, po których widać było stres – błędy zagrywki i ataku oznaczały szybkie prowadzenie 6:4 dla gości, którym wygrany set dałby awans do półfinału. Nerwowe wymiany sprzyjały grającemu pewniej Projektowi, gdy Gomułka obił blok na 15:11.

Mikołaj Sawicki wprowadzony na zagrywkę podbudował Lublin, ale chwilę później po bloku Bednorz podniósł prowadzenie Projektu do 17:13. Nie było sposobu na złamanie Projektu, kiedy Henno został zatrzymany blokiem, a Tillie z pozornie niemożliwej piłki złapał linię boiska na 20:14. Piłkę na wagę seta – i awansu – posłał za blok Tillie. Zepsuta zagrywka Malinowskiego zamknęła seta.

Lublin zdołał sprawić radość kibicom na pożegnanie

W związku z rozstrzygnięciem rywalizacji obaj trenerzy zdecydowali się na wprowadzenie na boisko rezerwowych. Początek trzeciej partii był wyrównany, jednak w jej połowie akcje Kewina Sasaka i Jacksona Younga dały przewagę gospodarzom (16:12). Utrzymali dystans do końca, zwycięstwo zapewniły im as serwisowy Sawickiego i atak Sasaka (25:22).

Czwarta odsłona od początku przebiegała pod dyktando Lublinian - przy zagrywce Sasaka zbudowali przewagę 8:4. W połowie dystansu Warszawianie zdołali odrobić straty i po bloku na Sasaku było 16:16. W końcówce asa zanotował Bartosz Firszt, goście zaliczyli kolejny skuteczny atak i prowadzili 21:18. Sawicki pozwolił jednak swojej ekipie doprowadzić do wyrównania 23:23 i gry na przewagi. Finalnie lepsi okazali się gospodarze po autowym uderzeniu Jakuba Strulaka (32:30).

Tie-break rozstrzygnął się w końcówce. Seria bloków, a także ataki Sasaka zapewniły przewagę zespołowi trenera Antigi. Mecz zakończyła autowa zagrywka Linusa Webera (15:12).

Najlepszym zawodnikiem spotkania został atakujący Bogdanki LUK Kewin Sasak, który zdobył 14 punktów. Po stronie PGE Projektu najlepiej w dwóch pierwszych setach zaprezentował się Bednorz - 11 punktów, w trzech kolejnych natomiast Brandon Koppers - 13.

Warszawianie po raz pierwszy zagrają w turnieju finałowym LM. Ich największy dotychczasowy sukces w europejskich pucharach to zwycięstwo w Pucharze Challenge w 2024 roku. W półfinale trafią na lepszego z pary Guaguas Las Palmas - Sir Sicoma Monini Perugia. Po pierwszym meczu bliżej najlepszej czwórki jest ekipa z Perugii, z reprezentantem Polski Kamilem Semeniukiem w składzie, która pierwsze starcie wygrała 3:2.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen