Drugie zwycięstwo Polek w Lidze Narodów. Bez straty seta pokonały Czeszki, świetna Łukasik

Martyna Łukasik w ataku w meczu przeciwko Włoszkom na towarzyskim turnieju w Genoi
Martyna Łukasik w ataku w meczu przeciwko Włoszkom na towarzyskim turnieju w GenoiGianfranco Cavassa / Zuma Press / Profimedia

Polskie siatkarki odniosły drugie zwycięstwo podczas pierwszego turnieju Ligi Narodów w Nankinie. Biało-Czerwone bez starty seta pokonały Czeszki. Najlepszą zawodniczką meczu była Martyna Łukasik, która zdobyła 14 punktów.

Obie drużyny zaczęły tegoroczną edycję Ligi Narodów od zwycięstwa. Polki po zaciętym meczu pokonały po tie-breaku Belgijki, natomiast Czeszki sensacynie 3:0 ograły gospodynie turnieju w Nankinie – Chinki. 

Czeszki dogoniły Polki w końcówce, ale nie zdołały "ukraść" seta 

Spotkanie rozpoczęło się od dwóch punktów dla Czeszek, które były w stanie nawiązać walkę tylko do stanu 4:4. W ataku świetnie spisywała się Martyna Łukasik, a po bloku na Brancuskiej zrobiło się 8:4 i czas wziął selekcjoner rywalek Giannis Athanasopoulos. Po niej błąd popełniła Julia Szczurowska, która miała trudne wejście w mecz w ataku, ale po kolejnym punkcie Łukasik było 9:5. 

Polki w tym fragmencie kontrolowały przebieg partii. Szczurowska może nie radziła sobie w ataku, ale wcześniej dobrze serwowała, a w tym momencie zagrała świetnie blokiem i podwyższyła prowadzenie na 15:10. Obiała została zatrzymana, a w aut uderzyła Łukasik i zrobiło się tylko 15:13 i grę przerwał Stefano Lavarini. Po czasie w końcu punkt z uderzenia zdobyła Szczurowska (16:13), a bezpośrednio z zagrywki punkt zdobyła Alicja Grabka, która weszła na plac gry w ramach podwójnej zmiany (Grabka - Wenerska i Sieradzka - Szczurowska). 

Blok na Sieradzkiej sprawił, że przewaga stopniała (19:17). Oliwia poprawiła się w kolejnej akcji i wróciła na ławkę rezerwowych. Po skutecznym ataku Moniki Lampkowskiej (Fedusio) było już 21:17 i czas wziął Athanasopoulos. Po nim trzy punkty z rzędu zdobyły rywalki i zrobiło się niebezpiecznie. Szczurowska zaatakowała po skosie i przerwała serię przeciwniczek. Łukasik obiła blok i przybliżyła Polki do zwycięstwa w partii (23:21). Anna Obiała wykonała skuteczny blok, który dał piłki setowe. Brancuska zerwała atak i to dało biało-czerwonym triumf 25:22. 

Druga partia również dla podopiecznych Lavariniego

Początek drugiej partii, tak samo jak pierwszej, był wyrównany do stanu 4:4. Po ataku Szczurowskiej Polki odskoczyły na 7:5. Jurczyk zdobyła punkt z ataku na 11:8, a za moment czas wziął szkoleniowiec Czeszek, które po ataku Mlejnkovej doszło do wyniku 12:10. Sieradzka, która chwilę wcześniej weszła na plac gry, zdobyła punkt atakiem i było 15:11. 

Łukasik wykończyła długą akcję atakiem z drugiej linii, a za moment kiwkę dołożyła Sieradzka, co dało wynik 17:11 i ponownie zareagował Athanasopoulos. Mlejnkova posłała asa, a blok obiła Grozer i przewaga stopniała do 17:14. Wtedy przerwą zareagował Lavarini. Lampkowska przerwała serię rywalek, a następnie dołożyła atak na kontrze i było 19:15. Szczurowska została zatrzymana i Czeszki złapały kontakt (20:18). Julia nie radziła sobie w ataku i po raz kolejny zablokowały ją rywalki (21:19). 

Na szczęście dziś świetnie dysponowana była Martyna Łukasik, która zdobyła 10. punkt w meczu na 22:19. Przyjmująca zagrała po rękach rywalek (23:20). Obiała zdołała "wcisnąć" piłkę na drugą stronę (24:21). Szczurowska po raz kolejny zagrała źle, ale partia zakończyła się uderzeniem Lampkowskiej (25:22). 

Zdecydowane zwycięstwo w trzeciej partii

Czeszki ponownie zaliczyły udany start i po ataku Koulisiani ze środka prowadziły (3:5). Biało-Czerwone wyszły na prowadzenie (7:6) po ataku Łukasik z drugiej linii, Lampkowska skutecznie uderzyła, co dało podwyższenie wyniku (10:8). Rywalki nie zamierzały odpuszczać Polek, jak w poprzednich seta i po punkcie Jehlarovowej z zagrywki miały przewagę punktu (11:12). 

Trener rywalek wziął przerwę (13:12), a po niej doszły do remisu, ale kolejny fragment meczu należał do Polek, które po błędzie przeciwniczek prowadziły 17:15. Sieradzka wykonała znakomity atak, który dał już cztery punkty przewagi (21:17).

Szczurowska skończyła atak i to dało piłki setowe (24:19). Mecz zakończył się "kiwką" Lampkowskiej. 

Przed Polkami jeszcze dwa mecze w Nankinie. W piątek o 13:30 zagrają z Serbkami, a w niedzielę o tej samej godzinie zmierzą się z Chinkami. 

Wynik meczu: 

Polska – Czechy 3:0 (25:22; 25:22, 25:20)

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen