Polacy w każdym z trzech setów szybko przejmowali inicjatywę, budowali przewagę i spokojnie kontrolowali przebieg meczu.
"Nie spodziewaliśmy się, że tak się potoczy to spotkanie. Oczekiwaliśmy długiego meczu, że rywale będą bardziej agresywni, ale nie wyszło im to spotkanie. Cieszymy się z szybkiego zwycięstwa. Graliśmy dobrze, konsekwentnie, aczkolwiek przed meczem spodziewałem się cięższego spotkania" - podkreślił Jakubiszak.
Środkowy w środowym meczu zdobył osiem punktów. Przyznał, że początkowo współpraca z rozgrywającym Marcinem Komendą nie układała mu się zbyt dobrze, ale z czasem poczuł się pewniej.
"Na początku miałem problem, byłem zbyt daleko albo pod piłką, ale od trzeciego seta złapałem większy luz i gra naprawdę wyglądała fajnie" - dodał 28-letni siatkarz.
Trener biało-czerwonych Nikola Grbić po spotkaniu podkreślał, że to nie ma znaczenia, czy to Polacy grali aż tak dobrze, czy Bułgarzy tak słabo.
"To nie ma znaczenia. Ja wiem, że przez to, jak graliśmy w tym meczu, było bardzo trudno z nami rywalizować, bo mieliśmy dobre podejście, koncentrację, nie popełnialiśmy dużo błędów. Tylko na początku spotkania mieliśmy za dużo zepsutych ataków i zagrywek, ale potem wróciliśmy na nasz poziom, do tej skuteczności, jaką mamy. Myślę, że każdy element był na wysokim poziomie - od zagrywki, przez blok i obronę, aż po skuteczność ataku w kontrach. Naprawdę bardzo łatwo prowadzić mecz, kiedy ma się zawodników skoncentrowanych, którzy pracują i robią wszystko tak, jak powinni" - ocenił trener, dodając, że jest bardzo zadowolony ze swoich podopiecznych.
Szkoleniowiec zdradził, że jeszcze w środę wieczorem kilku siatkarzy odbędzie dodatkowy trening. Jedna jednostka treningowa jest też zaplanowana na czwartek, dzień wolny od meczu.
Kolejne spotkanie biało-czerwoni rozegrają w nocy z piątku na sobotę, ich rywalem będzie Brazylia.
