Zawodnicy Energa Indykpolu AZS Olsztyn rozpoczęli nowy sezon TauronLigi od porażki. Ekipa ze stolicy Warmii i Mazur przegrała na wyjeździe z PGE Projektem Warszawa 1:3. Szansą na przełamanie było wtorkowe spotkanie przed własną publicznością z NEONET Norwidem Częstochowa. Zawodnicy prowadzeni przez Luke Reynoldsa, sensacyjnie pokonali na inaugurację nowego sezonu Asseco Resovię Rzeszów (3:2).
Akademicy z Kortowa szybko zbudowali sobie przewagę. Po udanym ataku Urbanowicza ze środka Energa Indykpol AZS prowadziła aż 12:6. Częstochowianie jednak nie poddali się, częściowo odrabiając straty (m.in. dzięki zagrywkom Kiedosa). Gospodarze nie dali sobie wydrzeć przewagi, kontrolując przebieg wydarzeń na boisku do samego końca, zwyciężając 25:18.
W drugiej partii role się odwróciły. To siatkarze NEONET Norwidu zaczęli przeważać na parkiecie. Duża w tym zasługa Madsena, który wyprowadził swój zespół na trzypunktowe prowadzenie (5:2). Choć gracze Indykpolu starali się odrobić straty (m.in. po przez ataki Urbanowicza czy Karlitzka), to początkowo nie byli w stanie sforsować dobrej obrony częstochowian. Dopiero gdy sygnał do ataku dał Arthur Szwarc, gra Zielonej Armii uległa znacznej poprawie – olsztynianie zaczęli odrabiać straty. Gdy udaną zagrywką popisał się Karlitzek, mieliśmy remis (22:22). Końcówka należała do gospodarzy, którzy zwyciężyli 25:23.
Trzecia i ostatnia partia to popisowa gra Zielonej Armii. Gdy kolejnego asa posłał Halaba, jego zespół prowadził 7:4. Zawodnicy prowadzeni przez Daniela Plińskiego byli górą w każdym elemencie siatkarskiego rzemiosła. Dobrze w ataku spisywał się Halaba, trzy grosze w polu serwisowym dorzucił Karlitzek, a dołączając do tego bloki Szwarca – z każdą chwilą rosła przewaga ekipy ze stolicy Warmii i Mazur. Energa Indykpol AZS wygrała 25:18, a całe spotkanie 3:0. Statuetkę MVP otrzymał Arthur Szwarc.
