Siniaková/Townsend – Danilina/Krunić 6:2, 7:5
Mecz rozpoczęła serwisem Krunić i zagrała bezbłędnie. Skutecznie trafiała pierwszym podaniem i wygranym do zera gemem dała prowadzenie. W bardzo podobnym stylu odpowiedziała Townsend i szybko zrobiło się 1:1. Krunić i Danilina, które w drodze do finału nie straciły nawet seta, nie zawiodły także przy serwisie kazachskiej tenisistki i ponownie objęły prowadzenie.
Oba duety na początku świetnie serwowały, a dobrze rozegrane wymiany kończyły bez problemu przy siatce. Tak było aż do piątego gema, gdy przy własnym podaniu pomyliła się Krunić. Szansę na przełamanie potwierdziła znakomitym minięciem Townsend i faworytki wyszły na prowadzenie.
Świetny serwis Amerykanki kończyła przy siatce bezbłędna Siniaková i wynik meczu wynosił już 4:2. Mistrzynie wielkoszlemowe kontynuowały skoncentrowaną grę. W siódmym gemie wykorzystały kilka prostych błędów mającej problemy Krunić, ponownie przełamały rywalki i prowadziły już 5:2.
Przy serwisie Siniakovej Krunić i Danilina wypracowały pierwszego break pointa, ale Czeszka bez większych problemów zażegnała zagrożenie. Chwilę później po podwójnym błędzie dała rywalkom kolejną szansę, jednak świetnym serwisem nie pozwoliła im na odrobienie strat i po 34 minutach zapewniła swojej parze zwycięstwo 6:2.

W drugim secie lepiej rozpoczęły do tej pory nieco nerwowo grające Danilina i Krunić. Townsend miała duże problemy przy własnym podaniu, popełniła kilka prostych błędów i po raz pierwszy straciła serwis, a rywalki objęły prowadzenie 2:0. Gdy następnie kazachska tenisistka potwierdziła przełamanie, na tablicy wyników było już 3:0.
Siniaková i Townsend szybko otrząsnęły się z nieudanego początku. Znacznie zwiększyły agresję i presję na rywalkach, co szybko przyniosło efekty. W siódmym gemie przełamały serwis Daniliny i zmniejszyły stratę do 3:4. Zawodniczka z Hradca Králové chwilę później, mimo problemów, potwierdziła przełamanie i był remis.
Przy stanie 4:5 czesko-amerykański duet znalazł się w trudnej sytuacji, gdy przy serwisie Townsend przegrywał już 15:40. Obie piłki setowe jednak obroniły i ponownie wyrównały. W kolejnym gemie, głównie dzięki świetnemu refleksowi Amerykanki, rozstawione z jedynką ponownie przełamały rywalki i po raz pierwszy w drugim secie objęły prowadzenie.
I nie oddały już wielkiej szansy na tytuł. Siniaková bez problemów zakończyła mecz przy własnym serwisie i mogła świętować swój dwunasty tytuł wielkoszlemowy.
