Przejdź do głównej treści

Tarkowski bohaterem Evertonu, ratuje punkt w starciu z Bournemouth

Tarkowski bohaterem – Everton ratuje punkt na stadionie Bournemouth
Tarkowski bohaterem – Everton ratuje punkt na stadionie BournemouthJohn Sibley / Action Images via Reuters

James Tarkowski zdobył wyrównującą bramkę w 90+1. minucie, dzięki czemu Everton wywalczył remis 1:1 na wyjeździe z Bournemouth. Odebrał tym samym trenerowi Marco Rose pierwsze zwycięstwo z The Cherries.

Po dwóch kolejnych zwycięskich inauguracjach minionych sezonów ofensywne nastawienie Evertonu nie mogło dziwić. Goście mogą żałować, że nie objęli prowadzenia już w pierwszych 10 minutach. Po dośrodkowaniu Kiernana Dewsbury-Halla z rzutu rożnego Jarrad Branthwaite głową skierował piłkę w stronę bramki, ale kapitalną, interwencją popisał się Đorđe Petrović, wyciągając piłkę jedną ręką.

Bournemouth nie przejęło się zbytnio szybkim startem Evertonu i już kilka minut później miało własną dobrą okazję – Rayan zszedł z prawej strony i mocno uderzył w nogi Jordana Pickforda z narożnika pola bramkowego.

Petrović był bohaterem Bournemouth w początkowej fazie meczu, ale niewiele brakowało, by popełnił poważny błąd: wypuścił piłkę po strzale Tyrique’a George’a prosto pod nogi będącego w świetnej formie Thierno Barry’ego. Zrehabilitował się, stając na wysokości zadania i nie pozwalając Barry’emu powiększyć dorobku czterech goli z dwóch poprzednich spotkań.

Utrzymując Bournemouth w grze, Petrović dał swojej drużynie szansę na dalsze ataki, co przyniosło efekt tuż przed przerwą – po świetnym przytrzymaniu piłki przez Evanilsona, Alex Scott wykorzystał jego podanie i oddał strzał, który po rykoszecie wpadł do siatki przy słupku.

Barry zmarnował znakomitą okazję do wyrównania tuż przed przerwą, trafiając w boczną siatkę po szybkim kontrataku. Jeszcze lepszą szansę miał trzy minuty po wznowieniu gry – wykorzystał niepewność w defensywie Bournemouth, ale uderzył prosto w nogi Petrovicia.

Rosło przekonanie, że największe szanse Evertonu na powrót do gry już minęły, bo zespół Rose skutecznie ograniczał ofensywę drużyny Davida Moyesa w miarę upływu czasu. James Hill był bliski podwyższenia prowadzenia gospodarzy, ale nie zdołał wepchnąć piłki do siatki z bliskiej odległości.

Bournemouth było jeszcze bliżej drugiego gola, gdy Rayan zmusił Pickforda do świetnej, jednoręcznej interwencji, a dobitkę w ostatniej chwili zablokował obrońca, uniemożliwiając Evanilsonowi zdobycie bramki.

Te niewykorzystane okazje zemściły się w doliczonym czasie gry – po zamieszaniu w polu karnym po rzucie rożnym Evertonu piłka spadła idealnie pod nogi Tarkowskiego, który półwolejem zapewnił swojej drużynie utrzymanie serii bez porażki na początku sezonu. Rozczarowanie dla Rose, ale Bournemouth przynajmniej przedłuża serię meczów bez porażki u siebie do 10 spotkań.

Statystyki meczu Bournemouth - Everton
Statystyki meczu Bournemouth - EvertonOpta by Stats Perform

Piłka nożna

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen