Nie wiadomo dokładnie, jak przebiegało leczenie u słynnego lekarza sportowego dr. Hansa-Wilhelma Müllera-Wohlfahrta, ale jedno jest pewne – Zverev w Melbourne rzeczywiście może polegać na swoim ciele. W ubiegłym roku często zmagał się z problemami zdrowotnymi.
Wreszcie bez bólu
"Przez ostatnie dziesięć dni czułem się zdrowy, co jest bardzo przyjemne – i nie odczuwałem bólu, czego dawno nie doświadczyłem", powiedział Zverev na konferencji prasowej. "To dla mnie dobry punkt wyjścia. Jestem szczęśliwy na korcie, bo nic mnie nie boli i gram na wysokim poziomie".

W półfinale Zverev może zmierzyć się z liderem rankingu Carlosem Alcarazem. Po przekonującym zwycięstwie w ćwierćfinale nad Learnerem Tienem, także Boris Becker wierzy, że tym razem Zverev może sięgnąć w Melbourne po upragniony pierwszy tytuł wielkoszlemowy.
"To był kolejny wielki występ Saschy Zvereva. Tak jak przez cały turniej, ponownie zbliża się do swojej najwyższej formy. W takiej dyspozycji może wygrać ten turniej", powiedział Becker w Eurosporcie.
