PYTANIE: Wyraźnie cierpiał pan z powodu upału. Jak mimo to udało się panu wygrać ten mecz?
ODPOWIEDŹ: "Rzeczywiście było gorąco i w trzecim secie zaczęły łapać mnie skurcze. Po pewnym czasie stopniowo ustępowały. Dzięki doświadczeniu lepiej znam swój organizm, co pozwala mi lepiej radzić sobie w takich sytuacjach niż kiedyś. Miałem też szczęście, że zamknęli dach – to zawsze trwa kilka minut. Wykorzystałem ten czas, żeby się rozluźnić, co mi pomogło. Trochę zmieniłem też sposób rozgrywania niektórych punktów (...) I dziesięciominutowa przerwa po trzecim secie również mi pomogła".
P: W 2025 roku w Melbourne, w 1/8 finału przeciwko Holgerowi Rune, także miał pan poważne problemy z upałem. Czy w trakcie przerwy między sezonami pracował pan nad poprawą odporności na wysokie temperatury?
O: "Po raz drugi z rzędu spędziłem przerwę między sezonami w Dubaju, głównie ze względu na warunki pogodowe – choć w tym roku nie było aż tak gorąco jak poprzednio. Mam wrażenie, że czasem nie ma jednoznacznego wytłumaczenia (dla problemów przy wysokich temperaturach, przyp. red.): na przykład tej nocy nie spałem tak dobrze, jak bym chciał. Może to przez to, a może nie. W każdym razie staram się codziennie być w jak najlepszej formie. Takie sytuacje mogą się zdarzyć i wtedy mam nadzieję, że ból stopniowo minie, co dziś (w sobotę, przyp. red.) rzeczywiście się stało".
P: Czy uważa pan, że można stopniowo wypracować taką odporność na upał, jaką mają najlepsi pod tym względem zawodnicy w tourze?
O: "Nie wiem. Jak mówiłem przed turniejem, czuję się dobrze fizycznie i mentalnie. Czasem jedyne, co można zrobić, to walczyć. Oczywiście chciałbym poprawić się w tym aspekcie (odporność na upał, przyp. red.). Ale z drugiej strony każdy zawodnik ma swoje słabości i być może to jest moja. Zawsze będą dni, kiedy nie znajdziesz rozwiązania, nie wszystko może iść po twojej myśli. Staram się jednak zachować spokój nawet w takich momentach. Gdyby (mój rywal Eliot Spizzirri, przyp. red.) dalej grał na tym samym poziomie, a ja trochę odpuścił, być może mój turniej zakończyłby się już dziś. Nie wiem".
P: Mówi pan o swoim przeciwniku – czym panu najbardziej przeszkadzał?
O: "Miałem wrażenie, że świetnie się poruszał i praktycznie nie popełniał błędów z bekhendu. Bardzo dobrze potrafił kontrolować siłę swoich uderzeń. Potem jednak trochę zmieniłem tempo gry, co pomogło mi wejść w wymiany w inny sposób. Tak czy inaczej, to znakomity zawodnik i mogę mu tylko pogratulować takiego poziomu gry podczas debiutu w głównej drabince Australian Open".
Wypowiedzi z konferencji prasowej.
