Niesamowite widowisko w Melbourne, 5,5 godziny walki! Alcaraz miał problemy, ale jest w finale

Niesamowite widowisko w Melbourne, 5,5 godziny walki! Alcaraz miał problemy, ale jest w finale
Niesamowite widowisko w Melbourne, 5,5 godziny walki! Alcaraz miał problemy, ale jest w finaleREUTERS/Tingshu Wang

Carlos Alcaraz zagra w finale Australian Open. Hiszpan miał ogromne problemy ze zdrowiem, ledwo poruszał się na korcie w końcówce trzeciego i na początku czwartego seta, ale wrócił do sprawności, a w piątej partii przegrywał już 3:5, jednak odrobił stratę, wygrał i po raz pierwszy w Melbourne zagra o tytuł. Alexander Zverev przegrał ten mecz 4:6; 6:7(5); 7:6(3); 7:6(4); 5:7. Pojedynek trwał 5 godzin i 27 minut.

Alcaraz jeszcze nigdy nie grał w finale Australian Open, ale w tym roku postawił sobie za cel właśnie triumf w tym turnieju, bo jest on jedynym wielkoszlemowym, którego jeszcze Hiszpan nie wywalczył. Na jego drodze stanął finalista sprzed roku i jego pogromca w ćwierćfinale tych zawodów sprzed dwóch lat Alexander Zverev. Spotkanie miało niezwykły przebieg. 

Jedno przełamanie w pierwszym secie i znakomity powrót Alcaraza w drugim

Obaj zanotowali dobre wejście w mecz i pilnowali swoich podań. Dopiero w siódmym gemie oglądaliśmy pierwszego break pointa, którego Niemiec obronił. Ta sztuka nie udała mu się w dziewiątym i doszło do pierwszego w meczu przełamania. Hiszpan przy swoim serwisie czuł się kapitalnie. Miał 80% trafionych pierwszych podań i stracił tylko pięć punktów przy swoim serwisie. 

Drugi set rozpoczął się od trwającego 10 minut gema przy serwisie Zvereva. Niemiec bronił break pointa, ale ostatecznie otworzył licznik w tej partii. Carlos miał kryzys przy swoim podaniu w czwartym gemie, przegrywał 0-30, a Alexander wykorzystał trzecią okazję i za moment prowadził 5:2. 

Alcaraz zdołał wrócić do gry, wygrał dziewiątego gema przy podaniu Zvereva i ostatecznie doprowadził do tie-breaka. W decydującym gemie aż do stanu 6-5 nie oglądaliśmy żadnego mini breaka, jednak przy piłce setowej to Hiszpan zdobył punkt i prowadził 2:0. 

Problemy zdrowotne Carlosa, Zverev wygrał dwa kolejne sety

W trzeciej partii nie oglądaliśmy żadnego przełamania, ale Alcaraz w drugiej części seta miał ogromne problemy zdrowotne, które bardzo utrudniały mu poruszanie. Hiszpan zdołał doprowadzić do tie-breaka, ale gra bez pracy na nogach była bardzo trudna, lider rankingu ATP nie mógł w pełni sił rywalizować z Niemcem i szukał szybkiego kończenia akcji. Ostatecznie Zverev wygrał 7-3. 

Obóz Hiszpana podpowiadał mu, żeby jeszcze się nie poddawał, przedłużał grę i być może jego stan się poprawi. 

Problemy Alcaraza nie ustały na początku czwartej partii mimo krótkiej pomocy medycznej. Sześciokrotny mistrz wielkoszlemowy dawał radę utrzymywać swoje podanie i czekał na poprawę swojego stanu zdrowotnego. To się działo, bo z każdą kolejną minutą zaczynał się lepiej poruszać na korcie, ale co ciekawe, to właśnie wtedy Zverev zyskał dwa break pointy przy stanie 3:2. Hiszpan zdołał się obronić i doprowadził do stanu 3:3.  

Kolejną trudną sytuację Hiszpan miał w ósmym gemie, bo przegrywał 0-30, ale zdecydowanie lepiej poruszał się po korcie, co pokazał, zdobywając punkt na 15-30. Ostatecznie wygrał cztery punkty z rzędu i było 4:4.

Przy stanie 5:4 Alcaraz był pod dużą presją, bo rywal był dwie piłki od doprowadzenia do piątej partii. Hiszpan miał jednak inne plany, rozegrał znakomitą akcję przy 40-30 i pokazał fanom, że na dobre wraca do gry, ale ponownie musiał obronić podanie, żeby losy seta rozstrzygnęły się w tie-breaku. Lider rankingu ATP zagrał kapitalnie serwisem, nie stracił punktu i doprowadził do decydującego gema. 

Zverev wygrał długą akcję, która kończyła się przy siatce i zyskał mini breaka na 2-1. Hiszpan zaatakował drugie podanie Niemca i szybko odrobił stratę, a zaraz Zverev zagrał w siatkę, jednak na zmianę stron schodzili przy stanie 3-3. "Carlitos" zagrał w siatkę i to uderzenie dało dwie piłki setowe dla rywala. Alexander zakończył partię kapitalnym uderzeniem kończącym i oglądaliśmy decydującą partię. 

Rollercoaster w piątym secie. Alcaraz przegrywał 3:5, ale zagra w finale! 

Piąty set rozpoczął się dramatycznie dla Hiszpana, który stracił podanie po podwójnym błędzie serwisowym. Decydująca partia była niezwykle wyrównana, w czwartym gemie Zverev prowadził 40-0, ale musiał bronić dwóch break pointów, następnie w szóstym Alcaraz miał kolejną szansę, ale znowu Niemiec dał radę się wybronić i był blisko zwycięstwa, bo prowadził 4:2. Carlos wciąż był pozytywnie nastawiony mimo niekorzystnego wyniku, pewnie obronił podanie i zbliżył się do rywala. 

"Carlitos" robił, co mógł, żeby wyrównać rezultat w secie, ale Zverev dobrze radził sobie przy break pointach, a gema zamknął fantastycznym uderzeniem kończącym, co dało mu wynik 5:3. Hiszpan pewnie utrzymał serwis i miał ostatnią szansę na przełamanie, żeby pozostać w grze o finał. Alcaraz dobrze rozpoczął, prowadził 30-0, a po kończącym forhendzie miał dwa break pointy. Wykorzystał pierwszego i wrócił do gry, doprowadzając do remisu. 

Alcaraz utrzymał serwis i Zverev serwował pod presją pozostania w meczu, a Hiszpan miał już gwarancję super tie-breaka. Lider rankingu ATP zaatakował returnem i doprowadził do stanu 30-30. Przy równowadze Niemiec zagrał w korytarz deblowy, co dało piłkę meczową dla Carlosa. Alcaraz zakończył ten pojedynek świetnym zagraniem i zagra w pierwszym finale w Melbourne. 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen