"Jannik i Carlos grają na niezwykle wysokim poziomie, są obecnie najlepsi na świecie. Jeśli przyjdzie mi zmierzyć się z Sinnerem, przegrałem z nim cztery lub pięć razy z rzędu, więc to będzie ogromne wyzwanie" – przyznał Serb po swoim ostatnim meczu w Melbourne, w którym awansował do półfinału po rezygnacji Włocha Lorenzo Musettiego.
Djoković, który nie unikał samokrytyki, przyznał, że jego ostatnia forma była poniżej oczekiwań. "Dziś zagrałem daleko od swojego najlepszego poziomu. Muszę się bardzo poprawić" – powiedział, podkreślając jednocześnie wymagania fizyczne fazy finałowej turnieju Wielkiego Szlema.
W tym kontekście "Nole" zwrócił uwagę na trudność rywalizacji w tourze i wyzwania związane z uprawianiem sportu indywidualnego. "To pokazuje, jak trudny jest tenis. Nie ma zmienników ani odpoczynku – trzeba być w najwyższej formie przez cały czas. To jest piękno, ale i wielkie wyzwanie tego sportu" – podsumował.
Chociaż przyznał, że Alcaraz i Sinner nadają ton nowej erze męskiego tenisa zawodowego, Djoković podkreślił, że nie zamierza rezygnować z walki o najważniejsze trofea.
"Są teraz lepsi ode mnie, ale to nie znaczy, że się poddam. Będę walczył o każdą piłkę" – zadeklarował zawodnik mający na koncie 24 tytuły Wielkiego Szlema.
"Chcę docierać do finału każdego turnieju, zwłaszcza Wielkich Szlemów. To jeden z głównych powodów, dla których wciąż rywalizuję" – dodał Novak Djoković.
