Djoković miał być główną gwiazdą wieczornego meczu na stadionie Rod Laver Arena, ale awansował do ćwierćfinału walkowerem po tym, jak jego rywal Jakub Mensik wycofał się z powodu kontuzji przed ich spotkaniem czwartej rundy.
W jego miejsce pojawił się Amerykanin Shelton, który mimo słabego początku rozkręcił się i zapewnił kibicom emocjonujące zwycięstwo nad Norwegiem Ruudem.
Fani, którzy liczyli na występ dziesięciokrotnego mistrza Australian Open Djokovicia, wielokrotnie skandowali z trybun "Go Novak!" podczas meczu – Shelton podszedł do tego z dystansem i humorem.
"Dla mnie atmosfera to podstawa. Dlatego dziękuję wam, że zostaliście tutaj do końca" - powiedział ósmy zawodnik turnieju na korcie. "Wiem, że pewnie czekaliście dziś na Novaka, słyszałem to z trybun. Mam jednak nadzieję, że tym meczem was nie zawiedliśmy".
Shelton, który posłał 14 asów i zaserwował piłkę z prędkością 228 km/h, zamykając spotkanie, w ćwierćfinale zmierzy się z podwójnym obrońcą tytułu Jannikiem Sinnerem w walce o miejsce w półfinale.
Aby pokonać Sinnera, Shelton będzie musiał zagrać na poziomie Djokovicia z 2023 roku, bo przegrał z Włochem już osiem kolejnych meczów, w tym w zeszłorocznym półfinale na obiekcie Melbourne Park.
