Świetny początek Sinnera i gładko wygrany set
Początek meczu był wymarzony dla Włocha, który zmuszał rywala do błędów, szybko go przełamał w drugim gemie i po zaledwie ośmiu minutach gry prowadził 3:0. Kolejne dwa były bardzo zacięte, obaj mieli swoje okazje na przełamanie, ale ostatecznie Sinner prowadził 4:1.
"Nole" wyglądał lepiej niż na początku, ale wciąż gra toczyła się na zasadach Sinnera, który prowadził 5:3 i serwował po zwycięstwo w secie. Szybko objął prowadzenie 30-0 po dobrej akcji, gdzie jeszcze zmęczył Serba, który przy kolejnym punkcie wściekł się za to, że zadzwonił telefon jednego z widzów. Jannik nie oddał mu w tym gemie żadnego punktu i zakończył partię, która trwała 38 minut, kończącym forhendem.
"Nole" zaskoczył, pokazał, że nie można go skreślać i wyrównał stan meczu
Djokovic na początku drugiego seta był bardzo groźny, wywalczył trzy break pointy w czwartym gemie i przełamał rywala po jego autowym uderzeniu, co dało mu prowadzenie 3:1 po godzinie gry.
Sinner szukał swoich okazji do odwrócenia losów partii, prowadził 40-0 przy podaniu Serba, ale ten zdołał obronić trzy break pointy i wyjść na wynik 4:1. W siódmym ponownie Włoch miał swoją szansę, ale utytułowany rywal znów wyszedł zwycięsko, a triumf w partii potwierdził kończącym uderzeniem i po godzinie oraz 25 minutach gry mieliśmy remis.
Przełamanie w samej końcówce i trzecia partia dla Jannika
Trzeci set rozpoczął się od pewnie wygranych gemów przez serwujących, ale niepokojące sceny miały miejsce w czwartym gemie. Djokovic chwytał się za klatkę piersiową i ewidentnie miał problem z uspokojeniem oddechu. Mimo to Serb miał break pointa w piątym gemie po podwójnym błędzie serwisowym rywala, jednak Sinner zdołał się wybronić.
"Nole" mimo problemów nie dopuszczał rywala do okazji na przełamanie i po dobrych serwisach doprowadził do stanu 4:4. Problemy pojawiły się w dziesiątym gemie, bo Sinner szybko prowadził 30-0 przy podaniu Serba. Autowy bekhend Djokovicia dał trzy piłki setowe dla Włocha. Wicelider rankingu ATP pierwszej nie wykorzystał, ale przy drugiej lob przeciwnika poleciał za linię końcową, co dało Jannikowi zwycięstwo 6:4.
Niezniszczalny Djokovic doprowadził do decydującej odsłony
Czwarty set rozpoczął się niespodziewanie, bo już w pierwszym gemie Novak Djokovic przełamał Włocha i objął prowadzenie. Serb w dalszej części nieco "odpuszczał" przy podaniu Jannika i skupiał się bardziej na tym, żeby pilnować swoich gemów serwisowych.
Pierwsze problemy pojawiły się w ósmym gemie, kiedy "Nole" zaczął popełniać błędy i przegrywał 15-30. Posłał wtedy wygrywające podanie, ale później źle zagrał przy siatce, co wykorzystał Sinner i miał break pointa. Łącznie Włoch miał dwie okazje na przełamanie, ale Serb wybrnął z tej sytuacji, broniąc jedną z nich akcją serwis i wolej, co dało mu prowadzenie 5:3. Sinner utrzymał podanie, kończąc gema asem, a Djokovic serwował po doprowadzenie do piątej partii.
Novak świetnie wprowadzał piłki do gry i zyskał dwie okazje na zakończenie seta, ale Włoch doprowadził do równowagi po dwóch winnerach, ale Serb wygrał długą wymianę, a podczas piłki setowej Sinner zagrał w siatkę i mieliśmy decydującą odsłonę.
Wielki "Nole" pokonał Sinnera i zagra w finale Australian Open
Jannik pewnie utrzymał serwis, a w drugim gemie "przycisnął" Novaka, a po znakomitym uderzeniu kończącym miał dwa break pointy. "Nole" posłał znakomity serwis i doprowadził do równowagi. Następnie dwa błędy popełnił wicelider rankingu i mieliśmy remis 1:1. W czwartym gemie Serb zaliczył podwójny błąd serwisowy, który dał rywalowi dwie okazje na przełamanie. Łącznie Sinner miał trzy okazje, ale ponownie żadnej z nich nie wykorzystał.
Djokovic do stanu 3:3 nie miał nic do powiedzenia przy serwisach Sinnera, ale w siódmym gemie po znakomitym uderzeniu doprowadził do równowagi. Sinner "zerwał" forhend, co dało break pointa dla Novaka, którego wykorzystał po uderzeniu Włocha w korytarz deblowy.
"Nole" został poddany trudnej próbie przy stanie 4:3, po uderzeniu w siatkę rywal miał trzy break pointy z rzędu, ale wszystkie Serb zdołał obronić, a gema zakończył asem i prowadził 5:3. Włoch pewnie obronił podanie, ale to Novak serwował po zwycięstwo w meczu. Zaczął świetnie, bo prowadził 30-0, a po uderzeniu Jannika w siatkę miał dwie piłki meczowe. Pierwszą Sinner obronił, wygrywając długą wymianę, a przy drugiej bardzo złą decyzję podjął Novak i doszło do równowagi. "Nole" po wygrywającym podaniu zyskał trzecią okazję, a w niej Włoch zagrał w aut, co dało Serbowi 38. wielkoszlemowy finał w karierze.
Do tej pory Djokovic zagrał w 10. finałach Australian Open i żadnego z nich nie przegrał. Do 11. awansował w wieku 38 lat i 255 dni. W meczu o tytuł przeciwnikiem Serba będzie Carlos Alcaraz, który pokonał wcześniej Zvereva po meczu, który trwał 5,5 godziny. Dla Hiszpana będzie to pierwszy w karierze finał w Melbourne, jeśli pokona "Nole" to skompletuje "Karierowego Wielkiego Szlema".
