Absolutną podstawą jest nawodnienie, o które trzeba zadbać już dzień wcześniej. W trakcie mecze pomagają ręczniki i torebki z lodem.
"Biorę wiele kąpieli z lodem. Na korcie natomiast staram się nie marnować energii na emocje" - zdradziła Amerykanka Amanda Anisimova.
Iga Świątek na kąpiel w lodzie decyduje się raczej po meczach. Sześciokrotna mistrzyni wielkoszlemowa zwróciła uwagę na inny aspekt przygotowań do spotkania.
"Trzeba dopasować naciąg rakiety do takich warunków" - powiedziała.
Specjalizujący się w grze podwójnej Jan Zieliński podkreślił natomiast, że absolutnie najważniejsze jest odpowiednie przygotowanie fizyczne.
"Grając w Australii w takich warunkach bazujesz przede wszystkim na tym, co wypracowałeś w grudniu, trenując" - zwrócił uwagę.
W poniedziałek temperatura była wysoka, ale znośna. Wtorek będzie najbardziej gorącym dniem w tegorocznej edycji AO, a termometry pokażą wyraźnie powyżej 40 stopni. Gra na niezadaszonych kortach z pewnością nie będzie możliwa.
W AO zasady funkcjonowania turnieju w przypadku upału wprowadzono w 1998 roku. Później je udoskonalano, a obecnie różnego rodzaju reguły mają zastosowanie w oparciu o wskazania pięciostopniowej skali (Heat Stress Scale), którą można porównać do stopni zagrożenia pożarowego.
Skala nie jest wprost skorelowana ze wskazaniami termometrów. Specjalny algorytm uwzględnia także m.in. wilgotność powietrza i prędkość wiatru. Gdy pojawi się "4”, zawodnikom przysługuje dodatkowa, 10-minutowa przerwa na schłodzenie - singlistom po trzecim rozegranym secie, a singlistkom po drugim. Przy "5” mecze na otwartych kortach są przerywane, a na największych arenach rozsuwany jest dach. W obecnej edycji mecze przerywano już w sobotę.
Każdego roku przez jakąś część AO są upały. Zwykle na około 25-30 proc. dni zmagań przypadają temperatury powyżej 30 stopni. W ostatnich latach zdecydowanie najgoręcej było w 2014 roku, gdy przez połowę turnieju notowano co najmniej 40 stopni.
Klimat w Melbourne cechuje się dużymi wahaniami temperatur. Kilkunastostopniowe różnice zdarzają się nawet w ciągu jednego dnia, jeśli tylko zaczyna wiać chłodne powietrze z południa.
