Zverev wygrał 6:3, 6:7(5), 6:1, 7:6(3) i w walce o finał w Melbourne zmierzy się z liderem rankingu Carlosem Alcarazem lub reprezentantem gospodarzy Alexem de Minaurem.
Niemiec, obecnie trzeci na świecie, bardzo pragnie w końcu sięgnąć po tytuł wielkoszlemowy w wieku 28 lat, zwłaszcza że w zeszłorocznym finale musiał uznać wyższość Jannika Sinnera.
"Bez moich asów pewnie bym dziś nie wygrał" - przyznał Zverev, który posłał 24 asy i popełnił tylko jeden podwójny błąd serwisowy – na piłce meczowej. "Jestem oczywiście bardzo zadowolony ze swojego serwisu. Learner z głębi kortu grał niesamowicie" - dodał. "To, co prezentuje, jest naprawdę imponujące".
Ćwierćfinał rozegrano przy zamkniętym dachu na Rod Laver Arena, by chronić zawodników przed upałem sięgającym na zewnątrz 45 stopni Celsjusza.
Tien, zajmujący 29. miejsce w rankingu, był najniżej notowanym tenisistą, który pozostał w męskiej drabince.
Był też najmłodszy – ma 20 lat i rozgrywał najważniejszy mecz w karierze, bo nigdy wcześniej nie dotarł do ćwierćfinału turnieju wielkoszlemowego.
Dla porównania, Zverev to doświadczony zawodnik, regularnie grający w końcowych fazach wielkich turniejów, choć wciąż czeka na swój pierwszy tytuł w jednym z czterech najważniejszych turniejów.
Był także finalistą US Open w 2020 roku oraz Roland Garros w 2024 roku.
Bardziej doświadczony Niemiec lepiej rozpoczął spotkanie, przełamując Tiena na 4:2 i pewnie wygrywając pierwszego seta.
Tien, który w listopadzie zdobył swój pierwszy tytuł ATP i trenuje go mistrz French Open z 1989 roku Michael Chang, w drugim secie dotrzymywał kroku Zverevowi.
Obaj pewnie utrzymywali swoje podania, więc o losach seta decydował tie-break, w którym Zverev podkręcił tempo i wyszedł na prowadzenie 5:3.
Jednak Tien nie zamierzał się poddawać, świetnie się bronił, odrobił straty i ostatecznie wyrównał stan meczu.
Amerykanin miał za sobą publiczność, ale serwis Zvereva był nie do zatrzymania i Niemiec szybko objął prowadzenie 5:1 w trzecim secie.
Zverev błyskawicznie wygrał tego seta w 28 minut, podczas gdy liczba niewymuszonych błędów Tiena rosła.
Przy głośnym wsparciu Changa Tien zebrał się w czwartej partii i miał nawet piłkę setową przy stanie 6:5, ale Zverev wybrnął z opresji i doprowadził do tie-breaka.
Przy świetnym serwisie Niemiec pewnie wygrał tie-breaka i przypieczętował zwycięstwo.
