Teraz kluczowe będzie to, jak Zverev poradzi sobie z rolą faworyta nad Sekwaną. "To nigdy nie jest łatwe. Słyszy się to z każdej strony, samemu też się to widzi. Dlatego jestem bardzo ciekawa", powiedziała trzykrotna triumfatorka turniejów wielkoszlemowych. "Ale jestem dobrej myśli, bo wiem, że w ostatnich latach wiele się nauczył, stał się też bardziej dojrzały. Życzę mu wszystkiego najlepszego".
Kerber nie uważa, że ewentualny tytuł zdobyty przez tenisistę z Hamburga miałby mniejszą wartość bez zwycięstwa nad jednym z czołowych graczy, takich jak Jannik Sinner czy Carlos Alcaraz. "Ostatecznie Wielki Szlem to Wielki Szlem. Niezależnie od tego, z kim się gra, trzeba przez dwa tygodnie prezentować wysoki poziom", powiedziała Kerber. "Jeśli wygrywa się Wielkiego Szlema, to się go po prostu wygrywa. Oczywiście zawsze potrzeba też trochę szczęścia".
