Cîrstea, osiemnasta rakieta świata, która zapowiedziała zakończenie kariery po tym sezonie, rozgrywa najlepszy sezon w karierze – zdobyła tytuł w Klużu-Napoce oraz dotarła do półfinałów w Rouen i Rzymie. Wyrównała tym samym swój najlepszy wynik w Paryżu, osiągnięty po raz pierwszy w 2009 roku. Ćwierćfinał to także najlepszy rezultat Sorany w turnieju Wielkiego Szlema – dwa razy w Paryżu oraz podczas US Open w 2023 roku.
Rumunka zdominowała pierwszego seta, wygrywając 6:3, a w drugiej partii prowadziła już 5:2, jednak nie zdołała zakończyć meczu. Wang wygrała cztery gemy z rzędu, ale Cîrstea doprowadziła do tie-breaka, w którym zwyciężyła 7:4 po niemal dwóch godzinach gry (1 h 55 min).
Wang pokonała Cîrsteę w ich pierwszym pojedynku w 2020 roku, w pierwszej rundzie w Shenzhen, 3:6, 6:1, 6:1.
Cîrstea zapewniła sobie czek na 470 000 euro i 430 punktów WTA, a jej kolejną rywalką będzie Rosjanka Mirra Andriejewa.
"Gra najlepszy tenis w swoim życiu"
Rosjanka Andriejewa pochwaliła Soranę Cîrsteę w wywiadzie dla międzynarodowych mediów.
"W tym sezonie trenowałyśmy razem już tyle razy. Ostatni raz grałyśmy w Linz. To był bardzo trudny mecz. Wygrałam w trzech setach, ale nie wiem... Do tej pory grała niesamowicie. Jest wspaniałą osobą i znakomitą rywalką. Zawsze daje z siebie wszystko na korcie", powiedziała Andreeva.
"Znam ją bardzo dobrze, bo – nie wiem dlaczego – trenowałyśmy razem niemal na każdym turnieju, w którym brałyśmy udział. Dlatego to będzie bardzo ciekawy, bardzo ekscytujący mecz. To oczywiście bardzo wymagająca przeciwniczka. Gra obecnie najlepszy tenis w swoim życiu. Nie chcę umniejszać jej wcześniejszych sezonów, ale ten rok jest dla niej znakomity. Zapowiada się fantastyczne spotkanie i jestem bardzo podekscytowana, że zagram z nią", dodała.
