Jadwiga Jędrzejowska, Agnieszka Radwańska, Iga Świątek i Magda Linette. To były cztery polskie tenisistki przed tegorocznym Roland-Garros, które dotarły do półfinału wielkoszlemowego turnieju w singlu. Maja Chwalińska została piątą w historii Polką, która osiągnęła taki wynik.
Jędrzejowska była wybitną polską tenisistką w okresie międzywojennym. Swój pierwszy wielkoszlemowy półfinał osiągnęła w 1936 roku na Wimbledonie. Największe sukcesy odnosiła jednak rok później, kiedy dotarła do tego samego etapu podczas Roland-Garros oraz grała w finałach Wimbledonu i US Open. W 1939 roku dołożyła finał w Paryżu, ale nigdy nie zdobyła tytułu. Jej kariera została przystopowana przez II wojną światową. Kiedy wróciła do gry w 1946 roku miał już 34 lata i jej najlepszym osiągnięciem była 3. runda French Open.
Długo czekaliśmy na jakąś tenisistkę, która nawiązałaby do jej sukcesów. Zrobiła to dopiero Agnieszka Radwańska w drugiej dekadzie XXI wieku. "Isia" swój pierwszy wielkoszlemowy półfinał wywalczyła w 2012 roku, kiedy dotarła do finału Wimbledonu. Później dwukrotnie jeszcze dotarła do najlepszej czwórki w Londynie (2013 i 2015) oraz dwa razy grała w 1/2 Australian Open (2014, 2016).
Po zakończeniu kariery przez Radwańską pojawiła się Iga Świątek, która została pierwszą w historii polską tenisistką, która zdołała wygrać turniej wielkoszlemowy – dokonała tego w 2020 roku, wygrywając Roland-Garros. Na tym turnieju była najlepsza jeszcze w latach 2022-2024. Wygrała jeszcze US Open w 2022 i Wimbledon w 2025 roku. Była liderka rankingu WTA dziewięć razy grała minimum w półfinale wielkoszlemowym.
Do tego grona dołączyła jeszcze w 2023 roku Magda Linette. Polka w wieku 31 lat rozegrała swój najlepszy turniej w karierze podczas Australian Open, gdzie dotarła właśnie do półfinału. Był to jej taki jednorazowy występ w turnieju Wielkiego Szlema. Nigdy wcześniej i nigdy później nie doszła dalej niż do 3. rundy. W tym roku na tym etapie przegrała w Australian Open i podczas Roland-Garros z Igą Świątek.
Maja Chwalińska do startu tegorocznego French Open miała na koncie tylko jeden wygrany mecz w turnieju wielkoszlemowym i miał on miejsce podczas Wimbledonu w 2022 roku, za który nie były przyznawane punkty do rankingu WTA z powodu wykluczenia przez organizatorów tenisistek i tenisistów z Rosji i Białorusi. Pokonała wtedy Katerinę Siniakovą, ale przegrała w 2. rundzie z Alison Riske. Poza tym grała w głównej drabince Australian Open w 2025 roku, ale wtedy przegrała w pierwszej rundzie z Jule Niemaier.
Ten turniej jest dla Mai wyjątkowy i zmieni przebieg jej kariery. Polka wygrała we Francji już pięć meczów w głównej drabince, pokonując po drodze znane nazwiska. Dzięki awansowi do półfinału przesunie się w rankingu WTA w okolice TOP 30, co po raz pierwszy zagwarantuje jej udział w turnieju wielkoszlemowym, a dokładnie w US Open bez konieczności gry w eliminacjach, a być może nawet będzie rozstawiona, jeśli utrzyma taką pozycję.
