Przed tegoroczną edycją zmagań w Paryżu jedynie Nadia Podoroska zdołała dotrzeć do półfinału zaczynając rywalizację w kwalifikacjach. Działo się w pandemicznej edycji 2020, a Argentynkę zatrzymała późniejsza triumfatorka - Iga Świątek.
Chwalińska wygrywając w czwartek z Rosjanką Dianą Sznajder 7:6 (7-4), 6:4 zrobiła kolejny krok i zapisała się w historii turnieju na kortach im. Rolanda Garrosa.
W wielkoszlemowych półfinałach wystąpiło, łącznie z 24-letnią Polką, sześć kwalifikantek, ale poza nią do finału awansowała jeszcze tylko Raducanu.
Wspaniały tenis w wykonaniu Chwalińskiej! Polka w wielkim finale Roland-Garros
W 2021 roku na nowojorskich kortach Flushing Meadows 19-letnia wtedy Brytyjka wygrała 10 kolejnych spotkań i niespodziewanie triumfowała w jednej z czterech najważniejszych imprez w tenisowym sezonie. W żadnym z meczów nie straciła seta, a w finale pokonała Kanadyjkę Leylah Fernandez 6:4, 6:3.
Urodzona w Toronto córka Rumuna i Chinki startowała z jeszcze niższej pozycji niż 114. w świecie Chwalińska, gdyż u progu turnieju była 150. w klasyfikacji tenisistek.
Pochodząca z Dąbrowy Górniczej zawodniczka dopiero po raz trzeci występuje w zasadniczej części wielkoszlemowego turnieju - w 2022 roku była w 2. rundzie Wimbledonu, a w 2025 przegrała pierwszy mecz w Australian Open. W Paryżu od 18 maja, kiedy rozpoczęły się kwalifikacje, wygrała już dziewięć meczów.
