Switolina podchodzi do turnieju w Paryżu "mecz po meczu", czy wygra w Wielkim Szlemie?

Elina Svitolina w akcji w Rzymie
Elina Svitolina w akcji w RzymieReuters / Claudia Greco

Elina Switolina jest wymieniana w gronie kandydatek do tytułu na Roland Garros po triumfie w Rzymie. Jednak Ukrainka studzi oczekiwania. Podkreśla, że spokojniejsze podejście i koncentracja na własnej grze są dla niej ważniejsze niż myślenie o długo wyczekiwanym pierwszym tytule wielkoszlemowym.

30-letnia Switolina w finale Italian Open w zeszłym tygodniu pokonała broniącą tytułu na Roland Garros Coco Gauff, wcześniej odnosząc zwycięstwa w trudnych bojach z wiceliderką rankingu Jeleną Rybakiną oraz trzecią na świecie Igą Świątek.

Mimo że sięgnęła po największy tytuł od czasu przerwy macierzyńskiej, podczas której urodziła córkę swojemu partnerowi, również tenisiście Gaelowi Monfilsowi w 2022 roku, Switolina podkreśliła, że nie zamierza nakładać na siebie presji przed rozpoczynającym się w niedzielę wielkoszlemowym turniejem.

"Chodzi o to, by skupić się na własnej grze, na swoim występie, nie wybiegać myślami za daleko i nie zastanawiać się, czy uda mi się zdobyć tytuł, czy nie" - powiedziała podczas sobotniej konferencji prasowej Switolina, która rozpocznie zmagania od meczu z Węgierką Anną Bondar.

"Do zdobycia tytułu trzeba jeszcze wygrać wiele spotkań, a do tego być w pełni sił fizycznych i mentalnie gotową. Przede mną wciąż dużo pracy. Najważniejsze to skupić się na pierwszej rundzie, podchodzić do turnieju mecz po meczu i być gotową na wszystko, co się wydarzy".

Switolina, która dochodziła do ćwierćfinału we wszystkich turniejach wielkoszlemowych poza Roland Garros, przyznała, że jest pogodzona z przebiegiem swojej kariery.

"Jeśli nie wygram szlema, to też w porządku" - dodała. "To też jest okej, bo jeśli nie potrafisz się z tym pogodzić, to możesz się od środka zjadać i ciągle nie być zadowolona z tego, co robisz na korcie. Uważam, że nawet gdybym zakończyła karierę jutro, to i tak byłaby udana. Jeśli coś się wydarzy, pogodzę się z tym i nadal będę szczęśliwą osobą, która dobrze przeżyje swoje życie".

"Chcę mieć właśnie takie nastawienie, bo kiedy jesteś młodsza, oczywiście marzysz o wygraniu szlema, to jest cel numer jeden. A gdy się nie udaje, bardzo to przeżywasz i możesz sobie zaszkodzić psychicznie. Wciąż wierzę, że mogę wygrać turniej wielkoszlemowy, ale jeśli się nie uda albo nie jest mi to pisane, też to zaakceptuję".

Śledź rywalizację kobiet na Roland Garros tutaj.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen