Po zakończeniu 2025 roku na najlepszym miejscu w karierze, jako dwunasta rakieta świata, 23-letnia tenisistka z Danii spadła na 21. pozycję w oficjalnym rankingu WTA.
Tauson od ponad sześciu miesięcy zmaga się z uporczywym bólem pleców. To zmusiło ją do wycofania się lub przerwania meczów w trakcie turniejów najwyższej rangi, w tym w Miami Open (z Katie Boulter) oraz podczas Italian Open (z Oleksandrą Oliynykovą). Musiała także całkowicie zrezygnować z udziału w turnieju w Stuttgarcie.
Jej bilans zwycięstw i porażek w 2026 roku to 8:9, co jest rezultatem poniżej oczekiwań. Bardzo brakuje jej rytmu meczowego i dopiero w tym tygodniu udało się jej rozegrać pierwszy od dwóch miesięcy pełny mecz singlowy.
Teraz Clara Tauson ujawniła, co jest przyczyną bólu pleców, który wciąż utrudnia jej powrót do dawnej formy. "Mam dwie przepukliny dysku w plecach. To przewlekły problem, można tak powiedzieć, i trzeba trenować, by go przezwyciężyć, ale nie zawsze jest to łatwe, gdy trzeba grać w wielu turniejach i często chodzić na siłownię", powiedziała Clara Tauson w rozmowie z Eurosport.dk
"Z tym zmagam się już od jakiegoś czasu, ale czuję, że mentalnie już przez to przeszłam. Jestem gotowa dać z siebie wszystko, nawet z problemami, które mam obecnie".
Clara Tauson w pierwszej rundzie Roland Garros 2026, jako 21. rozstawiona, zmierzy się z Ukrainką Darią Snigur. Jeśli pokona Snigur, w drugiej rundzie zagra z Sofią Kenin lub Peyton Stearns, a w trzeciej rundzie może trafić na 11. rozstawioną Belindę Bencic.
