Zobaczmy więc, które zawodniczki mają łatwiejszą drogę do finału, a które napotkają poważniejsze - na papierze - przeszkody.
Pierwsza ćwiartka
Najwyżej rozstawione: Aryna Sabalenka (1), Jessica Pegula (5), Victoria Mboko (9), Naomi Osaka (16), Iva Jovic (17), Madison Keys (19), Diana Sznajder (25), Cristina Bucsa (31)
Sabalenka nie wygrała jeszcze żadnego turnieju wielkoszlemowego poza twardymi kortami, a po przegranym finale z Coco Gauff w zeszłym roku zrobi wszystko, aby przejść całą drogę. Może być zadowolona ze swojej strony losowania, ale nadal będzie musiała stawić czoła trudnej pierwszej rundzie przeciwko Jessice Bouzas Maneiro.
Osaka w czwartej rundzie byłaby rywalką na wysokim poziomie, ale Japonka nigdy tak naprawdę nie przekonywała na mączce. Ogólnie rzecz biorąc, Sabalenka bez większych problemów może dotrzeć do ćwierćfinału, gdzie towarzyszyć jej będzie Pegula lub Mboko.
Nawiasem mówiąc, Jovic kontra Alexandra Eala to naprawdę interesujący mecz pierwszej rundy w tej sekcji!
Przewidywania: Sabalenka pokonuje Pegulę w ćwierćfinale
Sabalenka jest prawdziwą gwarancją jakości w turniejach wielkoszlemowych: jest prawie pewne, że dotrze przynajmniej do półfinału. Spodziewamy się, że Pegula osiągnie swój drugi ćwierćfinał na Roland Garros, ale ostatecznie na tym poprzestanie.
Druga ćwiartka
Najwyżej rozstawione: Coco Gauff (4), Amanda Anisimova (6), Linda Noskova (12), Ekaterina Alexandrova (14), Anna Kalinska (22), Elise Mertens (23), Anastasija Potapowa (28), Ann Li (30).
Gauff również znalazła się po łatwiejszej stronie losowania i chyba może być zadowolona z czwartego miejsca. Taylor Townsend jest interesująca w pierwszej rundzie, podczas gdy Potapowa, w świetnej formie, może być zagrożeniem w trzeciej rundzie. Poza tym jednak nic zbyt skomplikowanego nie czeka obrończyni tytułu, jeśli pokaże wysoką formę.
Z drugiej strony Anisimova jest niewiadomą. Półfinalistka Roland Garros w 2019 roku oraz finalistka Wimbledonu i US Open w zeszłym roku, jest potencjalną zwyciężczynią Wielkiego Szlema i stanowi duże zagrożenie. Jednak dotąd nie była w stanie znaleźć ciągłości w 2026 roku z powodu kilku kontuzji i słabej formy.
Przewidywania: Gauff pokona Noskovą w ćwierćfinale
Stawiamy na Gauff w półfinale, niezależnie od jej przeciwniczki w ćwierćfinale, ale mam pewne wątpliwości, kto to będzie. Jeśli Anisimova znów odnajdzie swój tenis, prawdopodobnie postawimy na nią. Ale ponieważ wszystko jest do zobaczenia, wybieram Noskovą. W każdym razie Amerykanka będzie lepsza od nich obu.
Trzecia ćwiartka
Top seed: Iga Świątek (3), Elina Switolina (7), Belinda Bencic (11), Marta Kostiuk (15), Clara Tauson (21), Leylah Fernandez (24), Jelena Ostapenko (29), Wang Xinyu (32)
Wchodzimy teraz w najbardziej skomplikowaną część drabinki. To w szczególności piekielna droga dla królowej kortów ziemnych, Świątek. Polska zawodniczka od dłuższego czasu próbuje znaleźć najwyższą formę i nie jest w stanie wykorzystać swojej ulubionej nawierzchni jako gwarancji wyników. W Rzymie pokazała jednak oznaki ożywienia pod wodzą nowego trenera Francisco Roiga. Jej głównym problemem pozostaje losowanie.
W trzeciej rundzie może czekać na nią Ostapenko, która działa na Raszyniankę jak kryptonit i prowadzi 6-0 w bezpośrednich starciach. Czają się też niedawne zwyciężczynie turniejów WTA 1000, takie jak Marta Kostiuk i Elina Switolina. Czy może być coś bardziej skomplikowanego?

Przewidywania: Switolina pokonuje Kostiuk w ćwierćfinale
W normalnych warunkach umieścilibyśmy Igę Świątek w półfinale, ale Ostapenko w trzeciej rundzie nie jest normalną sytuacją. Łotyszka zawsze miała przewagę. Sądzimy więc, że czwarta runda może być w całości ukraińska, a Switolina, wspierana przez francuską publiczność nie tylko dlatego, że jest żoną faworyta Gaela Monfilsa, może wykorzystać entuzjazm, aby dostać się do ostatniej czwórki.
Czwarta ćwiartka
Rozstawione: Jelena Rybakina (2), Mirra Andriejewa (8), Karolina Muchova (10), Jasmine Paolini (13), Sorana Cirstea (18), Ludmiła Samsonowa (20), Hailey Baptiste (26), Marie Bouzkova (27).
Rybakina jest wielką faworytką do wyjścia z tej ćwiartki, jednak i w tej sekcji jest wiele zdolnych zawodniczek. Andriejewa bardzo dobrze radzi sobie na kortach ziemnych i w zeszłym roku dotarła do ćwierćfinału. Muchova była finalistką Roland Garros, Cirstea gra najlepszy tenis w swojej karierze w wieku 36 lat, a Baptiste odcisnęła swoje piętno, pokonując Sabalenkę w Madrycie.

Przewidywania: Rybakina pokona Andriejewą w ćwierćfinale
To byłby spektakularny ćwierćfinał i mogłaby to być prawdziwa bitwa. My jednak stawiamy na mistrzynię Australian Open Rybakinę, która w tym sezonie była prawdopodobnie najlepszą zawodniczką na świecie. Ostatnio wyglądała na nieco zmęczoną grą w prawie wszystkich dużych turniejach, ale wierzymy, że przyjedzie do Paryża świeższa po krótkiej przerwie. Nigdy nie wyszła poza ćwierćfinały, więc będzie to jej najlepsza passa w historii.
Przewidywania dotyczące półfinałów i finału
Półfinał 1: Gauff pokonuje Sabalenkę
Półfinał 2: Rybakina pokonuje Switolinę
Finał: Gauff pokonuje Rybakinę
Czy zbyt optymistycznie? O tym może zdecydować głowa Amerykanki, która w trybie bestii potrafi przejść wszystkie przeciwności. Stawiam na Gauff, która potwierdzi tytuł, zwłaszcza że zaimponowała nam w Rzymie, mimo porażki ze Switoliną.
Mączka to jej żywioł i naprawdę trudno jest sprawić jej kłopoty ze względu na jej niezwykłe umiejętności atletyczne i odporność. Co więcej, wygląda na to, że poprawiła swój serwis i forhend - przynajmniej na tej nawierzchni.
Pokonała Sabalenkę w zeszłorocznym finale. Białorusinka była chwilami kompletnie bezradna, gdy każda piłka wracała ze strony Coco, podnosząc poziom trudności raz za razem. Wierzę, że uda jej się to powtórzyć.

Drugi półfinał może być rozgrywany na żyletki, co potwierdził ostatni mecz tych zawodniczek. Jednak najwyższy poziom Rybakiny - a zakładam, że go osiągnie - powinien być zbyt wysoki dla Switoliny. Tak czy siak, dla każdej z nich półfinał byłby najlepszym wynikiem, a co dopiero wielki finał.
Typ na Gauff i Rybakinę w finale oznaczałby fascynujące zestawienie, ponieważ zmierzyły się ze sobą tylko raz, w 2022 roku, więc nie ma zbyt wielu precedensów do wykorzystania. Byłoby niewiarygodne, gdyby Rybakina mogła rozpocząć rok od dwóch turniejów wielkoszlemowych, a pierwszego triumfu w Paryżu. Ale mimo całej jej wytrwałości i siły woli na tej nawierzchni, wydaje mi się, że Gauff może zrobić bis!
