Pieczonka i Laaroussi w drabince znaleźli się dzięki dzikiej karcie i w przewidywaniach bukmacherów byli niemal skazani na porażkę. Tymczasem tylko w jednym gemie całego meczu dali faworytom okazję na przełamanie.
Sami po równo 80 minutach mieli na koncie trzy przełamania i zwycięstwo 7:5, 6:3. Ich kolejnymi rywalami będą Francuz Alexandre Muller i Holender Mick Veldheer.
Druga biało-czerwona para w Marrakeszu, Karol Drzewiecki i Kamil Majchrzak, również zapewniła sobie awans do ćwierćfinału. W pierwszym secie nie udało się zamknąć mimo przełamania na 5:3.
Dopiero tie-break dał wygraną, za to w drugiej odsłonie Polacy wrócili od stanu 0:4, by raz jeszcze w tie-breaku zapewnić sobie dalszą grę z wygraną 7:6(5), 7:6(5). W ćwierćfinale duet Drzewiecki/Majchrzak zagra z Vasilem Kirkovem i Bartem Stevensem.
