Linette wreszcie mogła wrócić na kort, ale przegrała z niżej notowaną rywalką

Reklama
Reklama
Reklama
Więcej
Reklama
Reklama
Reklama

Linette wreszcie mogła wrócić na kort, ale przegrała z niżej notowaną rywalką

Linette wreszcie mogła wrócić na kort, ale przegrała z niżej notowaną rywalką
Linette wreszcie mogła wrócić na kort, ale przegrała z niżej notowaną rywalkąProfimedia
Magda Linette odpadła w pierwszej rundzie z rywalizacji w turnieju WTA 250 w holenderskim s'Hertogenbosch na kortach trawiastych. Polka przegrała z Amerykanką Robin Montgomery 7:6(4), 4:6, 5:7 w rywalizacji, która trwała przez dwa dni.

Magda Linette i Robin Montgomery spotkały się zawodowo na kortach raz, wczesną wiosną 2021 roku w Miami. Polka poradziła sobie z 16-letnią wówczas Amerykanką w trzech setach, a w tym samym sezonie Montgomery zdobyła juniorskiego Wielkiego Szlema w Nowym Jorku. Co prawda urodzona w stolicy USA zawodniczka nie zdołała jeszcze przebić się do pierwszej setki rankingu WTA, ale w wieku 19 lat potrafi sprawić niespodziankę – w Madrycie pokonała Katie Boulter, by później zmusić do sporego wysiłku Arynę Sabalenkę.

11 czerwca w Den Bosch poziom trudności dodatkowo wzrósł z powodu pogody. Mecz pierwszej rundy przerwano już w trzecim gemie z powodu deszczu i dopiero wieczorem udało się go wznowić. Montgomery jako pierwsza zbliżyła się do przełamania, ale po niewykorzystanej okazji to Linette punktowała częściej w gemach serwisowych Amerykanki. W całym pierwszym secie miała aż dziewięć break pointów – w tym aż pięć w szóstym gemie – i żadnego nie udało się wykorzystać. Dopiero w tie-breaku Polka pokonała kwalifikantkę 7-4.

Przed drugą partią Montgomery poprawiła skuteczność swojego serwisu i returnu, a efektem okazało się jedyne przełamanie w czwartym gemie, które pozwoliło Amerykance wygrać 6:3 pomimo nerwów w dziewiątym gemie.

Decydująca partia to dalszy wzrost pewności 19-latki, która zdążyła zanotować pięć asów – więcej niż w dwóch poprzednich partiach łącznie – i prowadziła już niemal pod każdym względem, ale nie była w stanie przełamać poznanianki. Linette obroniła trzy break pointy w piątym gemie i obie zawodniczki doszły do stanu 5:5, gdy mecz trzeba było przerwać z powodu zapadającego zmierzchu. 

Po powrocie do gry następnego dnia w godzinach popołudniowych niestety Linette przegrała swoje podanie i zamiast czekać na tie breaka, musiała bronić się przed serwisem rywalki. Szło jej to całkiem nieźle, ponieważ na starcie dostała dwa break pointy, ale potem nadeszła pierwsza piłka meczowa dla Amerykanki. Ostatecznie w dwunastym gemie Polka miała aż pięć piłek na przełamanie, ale nie wykorzystała żadnej z nich, a Montgomery zakończyła spotkanie przy swoim trzecim meczbolu.