Dobry występ na Roland-Garros przepustką do Wimbledonu? PZT składa wniosek o "dziką kartę"

Zaktualizowany
Dobry występ na Roland-Garros przepustką do Wimbledonu? PZT składa wniosek o "dziką kartę"
Dobry występ na Roland-Garros przepustką do Wimbledonu? PZT składa wniosek o "dziką kartę"REUTERS/Stephane Mahe

Maja Chwalińska zachwyca na kortach Roland-Garros, gdzie w środę zagra w ćwierćfinale. Polski Związek Tenisowy i Team Mai Chwalińskiej patrzą już jednak w przód i walczą o to, żeby polska tenisistka mogła wystąpić w głównej drabince Wimbledonu bez konieczności gry w kwalifikacjach.

PZT walczy o "dziką kartę" dla Chwalińskiej

Chwalińska zachwyca w Paryżu, gdzie pokonała już m.in. mistrzynię olimpijską czy półfinalistkę Roland-Garros z 2021 roku. Polka wciąż jest w grze o najwyższe cele w French Open, a Polski Związek Tenisowy i jej sztab już patrzą w przyszłość i złożyli wniosek do organizatorów Wimbledonu o "dziką kartę" dla Mai. 

"Polski Związek Tenisowy i Team Mai Chwalińskiej oficjalnie zwrócili się do organizatorów z prośbą o przyznanie polskiej zawodniczce dzikiej karty do turnieju głównego tegorocznego Wimbledonu" – czytamy w komunikacie PZT. 

Lista zgłoszeń do najbardziej prestiżowego turnieju tenisowego zamykała się przed startem Roland-Garros, dlatego mimo tego, że Chwalińska po zakończeniu turnieju we Francji będzie plasowała się w TOP 50, to obecnie, żeby zagrać w głównej drabince Wimbledonu, musiałaby przebijać się przez trzystopniowe kwalifikacje, ponieważ jej dotychczasowe 114. miejsce nie daje gwarancji gry bezpośrednio w 1. rundzie. 

Niewielkie szanse na powodzenie

Organizatorzy każdego z turniejów wielkoszlemowych mają pulę ośmiu "dzikich kart", które mogą przyznać wedle uznania według swoich rekomendacji. Niestety nie ma tu dobrych informacji dla Mai Chwalińskiej. Zazwyczaj większość takich miejsc trafia w ręce gospodarzy, którzy dają szansę tym sposobem na udział swoich nisko notowanych reprezentantów na grę w głównej drabince. 

Rok temu podobny przypadek spotkał Lois Boisson. Francuzka również plasowała się bardzo daleko w rankingu WTA a w Roland-Garros doszła aż do półfinału. Wtedy organizatorzy Wimbledonu nie zdecydowali się przekazać jej "dzikiej karty". Dostało ją siedem tenisistek z Wielkiej Brytanii i mistrzyni Wimbledonu z 2011 i 2014 roku – Petra Kvitova, a Francuzka odpadła w pierwszej rundzie kwalifikacji...

W tym roku do gry na trawie zamierza wrócić Serena Williams, która ma zagrać w turnieju HSBC Championships w Londynie w deblu. Niewykluczone, że może to być przetarcie przed szansą gry w głównej drabince Wimbledonu, a do niego, jako 7-krotna mistrzyni, zapewne dostałaby "dziką kartę". 

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen