Świątek jest teraz w bardzo trudnym położeniu w kontekście walki o udział w WTA Finals, gdzie gra osiem najlepszych zawodniczek sezonu. Polka potrzebowała zwycięstwa w całym turnieju w Wuhan, żeby wyprzedzić Karolinę Muchovą w rankingu WTA Race na podstawie którego ustalany jest skład zawodniczek.
Na ten moment pewne w WTA Finals są Elena Rybakina, Aryna Sabalenka, Mirra Andriejewa, Coco Gauff i Elina Svitolina. One zajmują pierwsze sześć pozycji i zgromadziły w tym sezonie największą liczbę punktów. Wiadomo też, że podczas tych zawodów wystąpi Linda Noskova. Czeszka w zestawieniu jest na 8. miejscu, ale z racji tego, że wygrała turniej wielkoszlemowy, to zajęła przysługujące dodatkowe miejsce dla tenisistki, która zdobywa najważniejszy turniej w roku, a nie mieści się w top 8 i przy tym znajduje się w top 20 rankingu. Ten warunek Noskova spełnia.
O ostatnie miejsce w WTA Finals walczą trzy tenisistki – Karolina Muchova, Marta Kostiuk i właśnie Iga Świątek. Na ten moment najbliżej udziału w tych zawodach jest Czeszka, która plasuje się w rankingu Race na 7. miejscu i ma na koncie 4735 punktów. Dziewiątą pozycję zajmuje Polka – 4190 pkt, a za nią jest Ukrainka – 3921.
Do końca sezonu zostały jeszcze turnieje rangi WTA 500 w Ningbo i Tokio. Do chińskiego turnieju zgłoszone są Kostiuk i Świątek, ale nawet w przypadku wygrania całego turnieju żadna z nich nie wyprzedzi Muchovej. Iga w przypadku triumfu w Ningbo miałaby na koncie 4689, a Marta 4420. Każda z nich potrzebowałaby jeszcze dobrego występu w Japonii.
Ciekawą kwestią są jeszcze sprawy zdrowotne. Muchova zmaga się z kontuzją i nie zagra w Ningbo i prawdopodobnie też nie wystąpi w Tokio, to otwiera szansę dla Kostiuk i Świątek, która również zmaga się z urazem mięśnia uda, przez który miała problemy w przegranym pojedynku z Mają Chwalińską.
Jeśli Karolina nie zagra w Ningbo i Tokio, to Świątek, żeby ją wyprzedzić, potrzebuje triumfu w jednym turnieju i minimum ćwierćfinału w drugim lub dwóch finałów. Kostiuk musi wygrać oba turnieje.
