Przejdź do głównej treści

Verstappen wygrał sprint w deszczowym Singapurze. Kolejny koszmar Russella

Verstappen wygrał sprint w deszczowym Singapurze. Kolejny koszmar Russella
Verstappen wygrał sprint w deszczowym Singapurze. Kolejny koszmar RussellaREUTERS/Edgar Su

Max Verstappen kontynuuje udany okres w dalekiej Azji, bo po triumfie w Grand Prix Bahrajnu, które odbyło się w Malezji, tym razem triumfował kawałek dalej w sprincie. Holender wygrał krótki wyścig w Singapurze.

Verstappen wjechał na metę przed duetem Ferrari - Lewisem Hamiltonem i Charlesem Leclerkiem. 

Na starcie sprintu Holender nie utrzymał jednak prowadzenia, bo wyprzedził go startujący z drugiej pozycji George Russell. Mający jednak niezwykle pechowy sezon Brytyjczyk popełnił błąd w jeździe po deszczowej nawierzchni ulicznego toru. Wyjechał minimalnie poza obrys toru, przez co złapał poślizg i wyjeżdżając na prostą startową uderzył w bandę. 

W efekcie został wyeliminowany, a na tor wyjechał samochód bezpieczeństwa. Na pierwszych okrążeniach "ofiar" deszczowej aury było więcej, bo wyścigu nie ukończyło aż ośmiu kierowców. 

Do kuriozalnej sytuacji doszło na ostatnim okrążeniu, bo jadący na piątym miejscu Lando Norris wziął się za wyprzedzanie swojego zespołowego kolegi z McLarena i obaj z Oscarem Piastrim skończyli ten manewr obróceni o 180 stopni i stracili mnóstwo pozycji. 

Cała stawka przejechała cały sprint na jednym komplecie przejściowych opon. 

Za ponad trzy godziny wystartują kwalifikacje do niedzielnego wyścigu o Grand Prix Singapuru. 

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen