Ważne słowa Katarzyny Kawy: "Dlaczego w polskim sporcie wciąż mamy kopciuszki?"

Ważne słowa Katarzyny Kawy: "Dlaczego w polskim sporcie wciąż mamy kopciuszki?"
Ważne słowa Katarzyny Kawy: "Dlaczego w polskim sporcie wciąż mamy kopciuszki?"Beautiful Sports International, BEAUTIFUL SPORTS Pressphoto Agency / Alamy / Profimedia

Tenisowy finał Roland-Garros wywalczony przez Maję Chwalińską zdobył uwagę całego świata, nie tylko tego sportowego. Ale jeszcze niedawno zabezpieczenie środków na występy było dla jej zespołu problemem. Reprezentacyjna koleżanka Katarzyna Kawa zadaje trudne pytanie: Ile takich historii nigdy nie doczeka się szczęśliwego zakończenia?

Odkąd Maja Chwalińska awansowała do ćwierćfinału, a później kolejnych faz zakończonej już drabinki French Open, zainteresowanie jej grą rosło lawinowo. Jak sam przyznał po półfinale jej menadżer Piotr Szczypka, dziś zespół nie nadąża z odpowiadaniem na zapytania i propozycje.

Ale wcale nie tak dawno Szczypka zaciskał kciuki za pierwsze rundy, bo one zabezpieczyłyby finansowo bieżące potrzeby dzisiejszej finalistki z Paryża. W tym kontekście warto przeczytać słowa Katarzyny Kawy, doświadczonej koleżanki reprezentacyjnej Mai Chwalińskiej. To refleksja nieco na przekór euforycznemu nastrojowi, ale być może tym cenniejsza. Cytujemy w całości wiadomość zawodniczki opublikowaną na Instagramie.

"Wszyscy kochamy piękne historie. Finał Roland Garros Mai jest tego najlepszym dowodem. Sama płakałam ze wzruszenia, oglądając jej mecze. Ale sukces Mai skłania mnie do zadania kilku niewygodnych pytań" – zaczyna doświadczona zawodniczka.

"W mediach mówi się dziś o historii Kopciuszka. Dlaczego w polskim sporcie wciąż mamy „kopciuszki”? Tak utalentowane, tak zdeterminowane osoby, z ogromnym potencjałem. Ile takich historii nigdy nie doczeka się szczęśliwego zakończenia?

Ilu przyszłych mistrzów/finalistów nigdy nie poznamy, bo zabraknie im wsparcia, zanim zdążą odnieść sukces? Sukcesy sportowców potrafią jednoczyć tysiące ludzi. Szkoda tylko, że tak rzadko widzimy, jak bardzo oni potrzebują pomocy również na długo przed wielkimi zwycięstwami.

Dlaczego w Polsce wciąż tak trudno o sponsoring sportu, nawet mimo istnienia tzw. ulgi sponsoringowej? Ale wsparcie to nie tylko pieniądze. To także wiara, zaufanie i obecność wtedy, gdy wyników jeszcze nie ma, a marzenia są większe niż możliwości.

Może właśnie dlatego warto dostrzegać i wspierać ludzi nie tylko wtedy, gdy wygrywają, ale również wtedy, gdy dopiero budują swoją drogę do sukcesu. Bo każda wielka historia, którą dziś podziwiamy, zaczęła się dużo wcześniej – w momencie, gdy ktoś uwierzył, zanim uwierzył cały świat".

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen