Przejdź do głównej treści

Stysiak o meczu z Portugalią: przegrany odpada, ale myślę, że to nie będziemy my

Stysiak o meczu z Portugalią: przegrany odpada, ale myślę, że to nie będziemy my
Stysiak o meczu z Portugalią: przegrany odpada, ale myślę, że to nie będziemy myPhoto by BUNYAMIN CELIK / ANADOLU / ANADOLU VIA AFP

Polskie siatkarki w poniedziałek wieczorem w 1/8 finału mistrzostw Europy zagrają w Stambule z Portugalią. Kapitan zespołu Magdalena Stysiak przed spotkaniem zwróciła uwagę, że rozpoczyna się faza pucharowa, w której przegrany wraca do domu, ale według niej to nie będą biało-czerwone.

Portugalia po raz drugi gra w czempionacie Starego Kontynentu i już sam udział w fazie pucharowej to dla niej spory sukces. Stysiak, która pełni rolę kapitan wobec nieobecności zmagającej się z infekcją libero Aleksandry Szczygłowskiej, jako jedyna z Polek wystąpiła w ostatnim meczu z tym rywalem w mistrzostwach Europy 2019.

"To przeciwnik mało nam znany, ale w niedzielę podczas odprawy wideo dowiedziałyśmy, co to za drużyna. To dobry zespół, mocne zawodniczki, więc musimy naprawdę być gotowe i skupione w stu procentach. Nie wybiegamy za bardzo w przyszłość. Co będzie później, zobaczymy. To już jest ta faza, w której w zasadzie nie ma praktycznie żadnego marginesu błędu. Przegrany wraca do domu. Myślę jednak, że to nie będziemy my" - powiedziała atakująca, cytowana na oficjalnej stronie Polskiego Związku Piłki Siatkowej.

Jak zaznaczyła, zespół portugalski dobrze funkcjonuje w systemie blok-obrona.

"Myślę, że będzie trzeba powalczyć troszkę w ataku. Rywalki mają bardzo dobrą środkową, grającą z numerem jeden. To jedna z podstawowych zawodniczek tej drużyny. W mojej ocenie najważniejsze jest to, co my zagramy. Jeżeli będzie wszystko dobrze, to wyjdziemy z tego spotkania zwycięsko" - dodała.

Biało-czerwone do drugiej części mistrzostw przystąpią podbudowane wygraną z faworyzowanymi Turczynkami 3:2 i będą zdecydowanymi faworytkami starcia z Portugalkami.

"Emocje częściowo z nas opadły, bo zagrałyśmy fajny etap turnieju. Wychodzimy z pierwszego miejsca w grupie. Myślę, że indywidualnie każdy zawsze ma jeszcze coś do poprawy, nad czym musi lepiej popracować. Ale finalnie, całościowo podsumowując fazę grupową jako drużyna, myślę, że możemy być bardzo zadowolone" - podsumowała środkowa Anna Obiała.

Początek meczu z Portugalią o godz. 18 czasu polskiego. Podopieczne trenera Stefano Lavariniego w przypadku awansu zmierzą się w ćwierćfinale ze zwycięzcą potyczki HolandiaSłowenia, która rozpocznie się w Stambule trzy godziny wcześniej.

Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen