W klasyfikacji generalnej najwięcej punktów do tej pory zgromadzili Woryna i Duńczyk Leon Madsen, po 34. Trzecie miejsce zajmuje Janowski (33, tyle samo ma Duńczyk Michael Jepsen Jensen), a piąte Dudek (30).
W ME faza zasadnicza turnieju składa się z 20 wyścigów. Dwóch żużlowców, którzy zgromadzi w niej najwięcej punktów, awansuje bezpośrednio do finału. Zawodnicy, którzy zajmą miejsca 3-6, dostają możliwość startu w tzw. biegu ostatniej szansy. Jego zwycięzca i żużlowiec z drugiego miejsca także uzyskują prawo występu w najważniejszym wyścigu turnieju.
Zawody od początku mogły się podobać kibicom. Z pierwszej serii startów warto wspomnieć o walce na dystansie Dudka z Madsenem. Ostatecznie górą był Polak, którzy pierwszy minął linię mety. Potem okazało się, że w sobotę nie był najlepiej dysponowanym zawodnikiem z biało-czerwonych.
Po czterech seriach startów najwięcej punktów mieli Janowski i Woryna, po 11. Gdyby w tym momencie zakończyła się faza zasadnicza, to w tzw. biegu ostatniej szansy pojechałby Przemysław Pawlicki.
Ostatnie występy w fazie zasadniczej turnieju nie były dobrymi w wykonaniu wspomnianej trójki. Woryna zdobył dwa punkty, Janowski punkt, ale to wystarczyło, aby po 20. wyścigu zajmować odpowiednio pierwsze i drugie miejsce. Przemysław Pawlicki w 17. wyścigu zanotował defekt i w tym momencie zakończył swój udział w turnieju (zajął 9. miejsce).
Ostatecznie do tzw. biegu ostatniej szansy awansowali: Lebiediew, Madsen, Jan Kvech (Czechy) i Jepsen Jensen. Z tej czwórki udział w ostatnim wyścigu dnia wywalczyli Łotysz i Madsen.
W finale długo prowadzili Woryna z Lebiediewem. Jednak na trzecim okrążeniu jadący na ostatnim miejscu Madsen tak mijał Janowskiego, że spowodował jego upadek. Duńczyk został wykluczony, a polski zawodnik Betardu Sparty Wrocław był zdolny do dalszej jazdy. Jednak w powtórce, zaraz po starcie znowu upadł (był to wynik walki o pozycję z Woryną). Jednak po chwili znowu trzech żużlowców stanęło pod taśmą startową. Gdy ruszyła ona do góry najszybszy był nieoczekiwanie Janowski, który długo prowadził. Jednak na dystansie minął go Woryna.
W sobotę na torze pojawiło się także dwóch innych Polaków. Piotr Pawlicki zakończył zawody na 13. miejscu, zaś Oskar Fajfer (jechał dzięki otrzymaniu tzw. dzikiej karty) na 16.
W tym roku zawodnicy o miano najlepszego zawodnika Starego Kontynentu rywalizują w trakcie czterech imprez, w tym dwie przeprowadzono Polsce. Pierwszy turniej odbył się w Zielonej Górze, drugi w niemieckim Guestrow, a ostatni – w Pardubicach (Czechy) - zaplanowano na 2 października.
