Biało-czerwoni – Bartosz Zmarzlik, Dominik Kubera, Patryk Dudek, Kacper Woryna i Maciej Janowski – uważani obok Australijczyków za faworytów warszawskiego turnieju, nie obronili tytułu sprzed trzech lat z Wrocławia.
Tym samym nie "odczarowali" PGE Narodowego, gdzie wcześniej odbyło się dziewięć turniejów Grand Prix indywidualnych mistrzstw świata, ale jeszcze nigdy nie udało się tu triumfować gospodarzom.
Australia zdobyła 38 pkt, Dania - 30, Polska - 29, a czwarta Wielka Brytania - 23.
