Przedłużenie umowy Hiszpana zakończyło natychmiastowe spekulacje dotyczące jego przyszłości i oznacza, że najstarszy aktywny kierowca w stawce będzie się ścigał także po swoich 46. urodzinach w lipcu przyszłego roku.
Lance Stroll, syn właściciela zespołu Lawrence'a Strolla, będzie partnerował Alonso piąty rok z rzędu.
"Poświęciłem trochę czasu na podjęcie tej decyzji, ale wyścigi są moim życiem i pasją. Wiem, że wciąż mam szybkość oraz determinację, by rywalizować na najwyższym poziomie” – powiedział Alonso w komunikacie zespołu.
TV Smart - Usługi telekomunikacyjne – Telewizja.
Pakiet Max miesiąc za 0 zł
"Jestem związany z tym zespołem długoterminowo i chcę pomóc nam odnieść sukces. Naprawdę wierzę w to, co budujemy: mamy silne przywództwo, niesamowitych ludzi, partnerów i zaplecze”.
Alonso, który zdobył swoje tytuły z Renault w 2005 i 2006 roku, dołączył do Aston Martina w 2023 roku. W barwach zespołu wywalczył osiem miejsc na podium, w tym dwa drugie miejsca.
Ten sezon jest jednak trudny, ponieważ zespół z Silverstone dysponuje niekonkurencyjnym samochodem i jednostką napędową Hondy. Aston Martin zdobył zaledwie trzy punkty w 15 rundach, wszystkie za sprawą Alonso, i zajmuje 10. miejsce z 11.
Alonso analizował swoją sytuację. W sierpniu mówił, że rozważyłby inne stanowisko w zespole, gdyby uznano, że przyniosłoby mu ono większą wartość. Miał jednak na uwadze także inne wyzwania, takie jak Rajd Dakar czy kolejna próba startu w Indianapolis 500.
"Wiek nie jest problemem. Liczą się motywacja, radość i to, co wciąż pozostaje do osiągnięcia” – powiedział.
Lawrence Stroll podkreślił, że dwóch doświadczonych kierowców ma dla zespołu walczącego o tytuł ogromną wartość.
"Jesteśmy tutaj, by wygrywać. Choć w krótkiej perspektywie wciąż koncentrujemy się na poprawie osiągów, wierzę, że mamy światowej klasy talent potrzebny do realizacji naszych długoterminowych celów” – powiedział Kanadyjczyk, którego syn jest kierowcą Aston Martina od 2019 roku, ale wciąż nie wygrał żadnego wyścigu.
