Hiszpan oficjalnie rozpoczął pracę pierwszego lipca i poprowadzi swój pierwszy oficjalny mecz we wtorek w Sydney, gdzie Chelsea zmierzy się z Western Sydney Wanderers.
Przed nim ogromne wyzwanie, by przywrócić Chelsea do walki o najważniejsze trofea po rozczarowującym dziesiątym miejscu w poprzednim sezonie i braku awansu do europejskich pucharów.
Ostatni raz Premier League wygrali dekadę temu, gdy trenerem był Włoch Antonio Conte.
Alonso, który dokonał kilku transferów przed sezonem, z Morganem Rogersem z Aston Villi na czele, przyznał, że podoba mu się to, co widzi do tej pory.
"Chcemy zbudować konkurencyjną drużynę. Jesteśmy w trakcie tego procesu. Mamy wielką jakość, wielki talent" - powiedział. "Musimy wiedzieć, co jest potrzebne, by rywalizować w Premier League i chcemy mieć zespół z odpowiednią równowagą między jakością a mentalnością. Ale uważam, że zaczynamy nowy sezon z dobrą energią, a to będzie bardzo ważne".
Były pomocnik Liverpoolu i reprezentacji Hiszpanii zyskał rozgłos jako jeden z najzdolniejszych trenerów w Europie, prowadząc Bayer Leverkusen do mistrzostwa Niemiec i Pucharu Niemiec bez porażki w sezonie 2023/24.
Jednak na ławce Realu Madryt wytrzymał tylko siedem miesięcy. Został zatrudniony w zeszłym roku, a z hiszpańskim gigantem pożegnał się w styczniu.
Alonso kojarzony jest z grą opartą na krótkich podaniach i wprowadził w Leverkusen system 3-4-2-1, który okazał się bardzo skuteczny.
Pokazał jednak także pragmatyzm w swoich taktykach, co zamierza przenieść do Chelsea.
"Będziemy elastyczni pod względem taktyki, podejścia i planów na mecz" – podkreślił, zaznaczając, że nie zamierza narzucać zupełnie innego systemu niż w poprzednim sezonie. "Nie chodzi o to, że zmieniam wszystko. Chodzi o aktualizację. Chodzi o rozwijanie tego, co już zostało zrobione, wprowadzając nowe koncepcje, które każdy trener wnosi ze sobą. Ale dobrą rzeczą jest to, że wiele rzeczy, które lubię, już zostało wdrożonych. Teraz chodzi o zmianę lub aktualizację kilku innych elementów".
Od ostatniego mistrzostwa Premier League przez Chelsea przewinęło się kilku menedżerów, którzy nie zdołali powtórzyć tego sukcesu, a na Alonso ciąży presja, by przerwać tę serię.
Sam jednak przyznał, że za wcześnie, by mówić, co uzna za udany sezon.
"Nie chcę zbyt wcześnie mówić o naszym celu" – powiedział 44-latek, który podpisał czteroletni kontrakt.
"Chcemy zasłużyć na jak najwyższe miejsce, a do tego potrzebna jest ciężka praca. Musimy rozwijać ten zespół z nowymi zawodnikami, z nowymi pomysłami, ale czasem to trwa dłużej, czasem dzieje się szybciej. Na razie jednak dobre odczucia, dobra energia. Zawodnicy ciężko pracują i właśnie o to nam chodzi".
