Maja Chwalińska rozpoczęła turniej w Singapurze od pewnego zwycięstwa. Rebecca Sramkova (146. WTA) przegrała z Polką gładko 4:6; 2:6. Kolejną przeciwniczką Finalistki Roland-Garros był notowana o 99 pozycji wyżej w rankingu Ołeksandra Olijnykowa (46. WTA).
Tylko 26 minut potrzebowała Maja do wygrania seta
Pierwszy gem meczu nie zwiastował aż takiej dominacji Mai Chwalińskiej na korcie. Polka zaczęła od serwisu i oglądaliśmy równowagę. Dwa kolejne punkty wygrała Maja i nie oglądaliśmy break pointa.
Kolejne pięć gemów to już deklasacja na korcie. Olijnykowa miała problem z utrzymaniem piłki w korcie, popełniała mnóstwo błędów, co przekładało się na kolejne zdobycze punktowe dla Chwalińskiej. Po kolejnym nietrafionym uderzeniu Maja wyszła na prowadzenie 5:0. Ukrainka serwowała po pozostanie w partii, ale nie poszło to po jej myśli. Polka szybko miała trzy piłki setowe, rywalka dwie z nich obroniła, ale przy trzeciej... popełniła podwójny błąd serwisowy. Łącznie w całej inauguracyjnej odsłonie Olijnykowa wywalczyła osiem punktów, z czego trzy w pierwszym gemie.
Koncert Chwalińskiej! Zwycięstwo w godzinę
Drugi set rozpoczął się podobnie, z tym że Ukrainka zdołała wywalczyć pierwszego w meczu break pointa i po błędzie Mai go wykorzystała. Od tego momentu przebieg gry był podobny do tego z pierwszej części. Chwalińska szybko odrobiła stratę przełamania i było 1:1. W grze rywalki zaczęło pojawiać się coraz więcej błędów, w dwóch kolejnych gemach zdobyła łącznie jeden punkt i było 3:1 dla Polki.
Po dobrej akcji Maja prowadziła już przy swoim serwisie 40-15. Polka grała bardzo pewnie i po znakomitym forhendzie prowadziła już 4:1. Ukrainka znowu była w trybie popełniania błędów. Przy stanie 30-40 zagrała w korytarz deblowy, co sprawiło, że Chwalińska serwowała po wygranie seta.

Długa wymiana zakończyła się... uderzeniem rywalki w siatkę, co dało wynik 30-30. Następnie Olijnykowa nie trafiła w kort i była pierwsza piłka meczowa. Maja wygrała długą wymianę i wygrała cały pojedynek 6:0; 6:1 w 59 minut. Ukrainka popełniła aż 33 niewymuszone błędy przy 7 winnerach. Polka zanotowała 10 uderzeń kończących i tylko 7 błędów. Łącznie Maja zdobyła 51 punktów, a je przeciwniczka... 20. To była deklasacja.
Kolejną przeciwniczką Polki będzie zwyciężczyni spotkania Elise Mertens (19. WTA) – Barbora Krejcikova (44. WTA).
Wynik meczu:
Ołeksandra Olijnykowa – Maja Chwalińska (5) 0:6; 1:6
