Drugi rozstawiony zawodnik turnieju wykorzystał paryskie losowanie, w którym zabrakło broniącego tytułu Carlosa Alcaraza, a także skorzystał na wczesnych odpadnięciach Jannika Sinnera i Novaka Djokovicia, docierając do półfinału po wygranej 7:6 (3), 6:1, 6:3 z hiszpańskim nastolatkiem Rafaelem Jodarem.
Choć 29-latkowi brakuje już tylko dwóch zwycięstw do pierwszego wielkoszlemowego tytułu po trzech finałach zakończonych porażką, Zverev podkreślił, że już zdobył coś, co ma dla niego większe znaczenie.
Zapytany, czy zamieniłby złoty medal zdobyty na igrzyskach olimpijskich w Tokio pięć lat temu, Zverev odpowiedział: "Nie ma szans. Złoty medal to dla mnie najtrudniejsze trofeum do zdobycia, bo szansę dostaje się raz na cztery lata".
"To wyjątkowe, bo tak niewielu osobom udało się tego dokonać. Myślę, że robi się to dla swojego kraju. Robi się to dla ludzi w ojczyźnie. Nigdy nie zamienię swojego złotego medalu na nic innego, ale nie miałbym nic przeciwko, żeby dodać jeszcze kilka osiągnięć do swojej kolekcji".
