Przejdź do głównej treści

Alcaraz zdobył pierwszy tytuł w Paris Masters po zaciętym starciu z Sheltonem

Alcaraz pozuje z trofeum
Alcaraz pozuje z trofeumREUTERS / Benoit Tessier

Carlos Alcaraz w niedzielę zrewanżował się Benowi Sheltonowi. Siedmiokrotny triumfator turniejów wielkoszlemowych pokonał Amerykanina 7:6(5), 7:5 i po raz pierwszy wygrał turniej Paris Masters.

23-letni Hiszpan zdobył dziewiąty w karierze tytuł rangi Masters 1000.

W przeciwieństwie do ich pięciosetowego, ćwierćfinałowego klasyku w Nowym Jorku sprzed dwóch miesięcy, paryskie starcie trwało niespełna dwie godziny.

Przed turniejem ATP Finals, który odbędzie się w dniach 15-22 listopada w Turynie, zajmujący trzecie miejsce w światowym rankingu Alcaraz ma już na koncie pięć tytułów wywalczonych w tym roku. Więcej, bo sześć, zdobył tylko kontuzjowany Jannik Sinner.

We Włoszech będzie walczył o pierwszy triumf w kończącym sezon turnieju.

Statystyki meczu Shelton - Alcaraz
Statystyki meczu Shelton - AlcarazFlashscore

Po dwóch zwycięstwach we French Open i triumfie w Paris Masters Alcaraz pozostaje niepokonany w finałach turniejów rozgrywanych w tym mieście.

Jednak nie po raz pierwszy w stolicy Francji Alcaraz zdobył tytuł, broniąc po drodze piłek meczowych. Tym razem dokonał tego przeciwko Taylorowi Fritzowi w ćwierćfinale, a wydarzenia te przypominały jego pamiętny ubiegłoroczny triumf w finale Roland Garros nad Włochem Sinnerem.

Dla zajmującego czwarte miejsce w światowym rankingu Sheltona była to pierwsza porażka w finale turnieju Masters. Wcześniej wygrał oba swoje poprzednie finały na tym poziomie, a oba odbyły się w dwóch ostatnich edycjach Canadian Open.

„10 na 10”

Przy stanie 1:2 w pierwszym secie Alcaraz znalazł się w opałach, oddając rywalowi cztery break pointy. Zdołał jednak utrzymać podanie, gdy Shelton popełnił błąd pod koniec trwającego siedem minut gema.

W siódmym gemie Shelton musiał bronić dwóch break pointów, ale odpowiedział perfekcyjnym wolejem po skrócie i piorunującym uderzeniem mijającym, doprowadzając do równowagi. Następnie utrzymał podanie i zachował przewagę.

Obaj zawodnicy zagrażali sobie przy serwisie rywala i wielokrotnie wywoływali westchnienia publiczności odważnymi zagraniami, lecz o losach pierwszego seta musiał rozstrzygnąć tie-break.

Błąd Sheltona przy stanie 4:4, a następnie efektowny bekhendowy smecz Alcaraza dały Hiszpanowi dwie piłki setowe.

Pierwsza z nich przepadła, gdy Alcaraz z ogromną siłą posłał piłkę w górną taśmę. Wyczekująca arena jakby zamarła, obserwując jej lot w zwolnionym tempie, aż piłka spadła po stronie kortu należącej do Hiszpana.

Alcaraz nie dał się jednak zatrzymać po raz drugi, ponieważ Shelton przy kolejnej piłce przestrzelił forhendem i oddał rywalowi pierwszego seta.

Przy stanie 2:2 w drugim secie Shelton wydał z siebie okrzyk frustracji po niecelnym uderzeniu z głębi kortu przy wyniku 15-30 podczas gema serwisowego Alcaraza. Amerykanin mógł jednak uśmiechnąć się pod koniec gema, ponieważ podwójny błąd i niecelny forhend dały mu pierwsze przełamanie w meczu.

Po awansie do finału Alcaraz powiedział, że w starciu z serwisem Sheltona jego refleks musi być „10 na 10”. Trzy gemy później rzeczywiście stanął na wysokości zadania i doprowadził w secie do remisu 4:4.

Seria precyzyjnych skrótów pod kątem, zakończona winnerem Alcaraza wzdłuż linii, sprawiła, że Hiszpan przyłożył palec do ucha, a publiczność ponownie wstała z miejsc. Shelton nagle musiał serwować, by pozostać w grze o finał.

Za pierwszym razem mu się to udało, lecz gdy ponownie musiał serwować, by doprowadzić do tie-breaka, Shelton nie wytrzymał presji. Alcaraz znów wykorzystał okazję i przypieczętował tytuł bekhendowym winnerem po skrócie.

Wybierz Flashscore w GoogleCzytaj nasze artykuły częściej
DodajDodaj w Google
Wil jij jouw toestemming voor het tonen van reclames voor weddenschappen intrekken?
Ja, verander instellingen